oddech
foto: jill111

Czy zdarza się Wam  nie oddychać?
Mnie się zdarza.
Złapałam się na tym już kilka razy. Zaciskają mi się mięśnie brzucha, przez głowę przebiega miliard myśli i trwa to do chwili, kiedy poczuję, że zaczyna mi być duszno.
Później staram się myśleć o tym czy oddycham, a potem zapominam i zupełnie nad tym nie panuję. Continue reading

zdrowe odżywianie
foto: Meditiations

Wbrew pozorom nie będę dzisiaj pisać o sobie, ale od siebie muszę zacząć.
Jak może przeczytaliście,  a jeśli nie przeczytaliście, a macie ochotę, to zapraszam TUTAJ od lat walczę o właściwą wagę. Szukam, próbuję i ciągle nic.
Z moich wysiłków pod przewodnictwem Anny „Wilczo głodnej” Gruszczyńskiej też nic nie wyszło, chociaż bardzo się starałam i przez jakiś czas wyglądało, że się uda.
I nie dlatego, że jej rady i sposoby są złe. Po prostu tak już chyba jest, że coś Ci pasuje, albo nie.
Każdy z nas jest inny i co innego na niego działa.
Continue reading

wolno, ale do przodu
foto: Ashaneen

Jakiś czas temu, w marcu czy kwietniu, miałam moment olśnienia, kiedy to poczułam, że nic się dla mnie nie skończyło, że jeszcze wiele mogę, że chcę przede wszystkim i że jest możliwe piękne życie bez względu na to ile mam lat, co robię, gdzie jestem.
Miałam mnóstwo planów, mnóstwo pomysłów, rozpierała mnie energia.
Potem przyszedł nowy rok szkolny i multum zajęć moich dzieci i mój zapał został zastopowany, bo po prostu fizycznie nie jestem w stanie zrealizować tego, co chciałabym robić. Continue reading

poradnik-przewodnik w drodze do wymarzonej wagi
To nie jest dieta

Dzisiaj będzie trochę o mnie, a trochę o problemie, który dotyczy niestety wielu z nas, a mnie praktycznie przez całe dorosłe życie.
Kiedy patrzę na siebie dzisiaj, trudno mi uwierzyć, że jako dziecko byłam podobna do starszej Królewny – szczuplutka i smukła. Wszystko zaczęło się zmieniać jakoś tak, kiedy byłam w czwartej klasie. Dojrzewanie i 5 tygodni z nogą w gipsie, tym bardziej, że od zawsze kocham słodycze, zrobiły swoje. Już nigdy nie byłam szczuplutka i smukła. Bardziej się upodobniłam do mojej niskiej i krępej babci. Continue reading

zapomniane marzenie
foto: geralt

Wiecie, tym razem chcę Wam opowiedzieć o tym, jak zmienił się mój świat.
To się stało 25 marca tego roku.
Będzie prywata, ale tym razem, chociaż staram się raczej tego nie robić, zdecydowałam się opowiedzieć tylko o sobie. Bo tym razem wydaje mi się to ważne. Dla mnie. Wam może się to wydać trochę na wyrost, trochę histeryczne, no, ale skoro tu zaglądacie, to może trochę Was zainteresuje.
Zdecydowałam się opowiedzieć tylko o sobie, bo inaczej nie zrozumiecie tego, co chcę powiedzieć, kiedy piszę, że mój świat się zmienił.
To będzie długi wpis, może dwa, jeszcze nie wiem. Chcę dużo opowiedzieć, w dwóch słowach nie da się tego zrobić. Kto ma ochotę, zapraszam Continue reading

balet
foto: geralt

Trudno mi się skupić na codzienności, kiedy słyszę informację o tym, że szaleńcy islamiści zabili ochroniarza belgijskiej elektrowni atomowej i ukradli jego przepustkę…
No, ale cóż, póki żyjemy, trzeba się skupić na życiu i trzeba mieć nadzieję, że nie tylko my, ale i nasze dzieci jeszcze długo będą mogły to robić.  Continue reading

zakupy online

foto: geralt

Już tu kiedyś chyba pisałam o tym, jak bardzo nie lubię robić zakupów. Nie lubię sklepów, zwłaszcza tych wielkopowierzchniowych. Tego gorąca, tego hałasu, tych ludzi nic nie widzących i wchodzących na mnie.
Nie lubię tego, że tracę tak dużo czasu, bo wciąż czegoś nie mogę znaleźć.
bardzo nie lubię pośpiechu przy kasie, kiedy nie mogę nadążyć najpierw z wykładaniem swoich zakupów na taśmę, później z ich ponownym upchaniem w wózku,  podczas kiedy tuż na plecach wisi kolejny klient.
Nie lubię tego bardzo. foto: geralt Continue reading