biblia do słuchania - Krzysof Globiszzt
fot. Facebook/Biblia AUDIO superprodukcja

Miało być o naszej szpitalnej „przygodzie”, ale dzisiaj nie będzie.
Bo trafiłam jakoś na to nagranie


Pewnie jednych wzruszy, innych wręcz przeciwnie z powodów bardzo różnych i w większości znanych.
Ja zamieszczam je z innego powodu niż treść czytanego Psalmu i z innego niż siła i odwaga, chociaż wszystko się tu ze sobą wiąże.
Bo myślę jednak, że to odwaga czytać dzisiaj Psalm pamiętając o tym, co było jeszcze nie tak dawno przecież. I wcale nie ze względu na kłopoty z mową.
Myślę, że to odwaga budować życie zupełnie od nowa, i to cielesne i to duchowe.
Zresztą nie my jesteśmy od oceniania.
Powodem, dla którego wrzucam to nagranie jest człowiek obok pana Krzysztofa, Leszek Zduń. Bardzo, bardzo dobry aktor, chociaż szerzej chyba niezbyt znany.
Kiedyś uczeń Krzysztofa Globisza. Dzisiaj role się odwróciły. Leszek, jeśli nie jest nauczycielem, to na pewno, co widać, wsparciem.

Nigdy nie możemy być pewni tego, co przed nami, ale jeśli są tacy, którzy będą obok, to jest dobrze.
Mam nadzieję, że pan Krzysztof będzie mógł zagrać jeszcze jakąś ważną, z akcentem na ważną, rolę dla nas i dla siebie.

To niełatwe, raczej bardzo trudne, ale trzeba się z tym pogodzić. Trzeba nauczyć się z tym żyć, bo żeby nie wiem, jak uciekać, to się nie ucieknie.
Dobrze to czy źle? Co za różnica? Każdy radzi sobie sam. I nie sam.

sing - film nie tylko dla dzieci
foto: kadr z filmu

Dawno nie było nic na tematy skierowane bezpośrednio do dzieci, bo nic specjalnego się nie działo i nic również mnie, nas, jakoś specjalnie nie zachwyciło.
Ostatnio jednak byłyśmy z Królewnami w kinie na świetnym filmie i okazało się również, że mamy w domu genialną planszówkę, o której sobie niedawno przypomniałyśmy.
Żeby nie mieszać napiszę osobno o filmie, osobno o grze. I będzie jak na prawdziwym blogu parentingowym 🙂
Od razu się usprawiedliwiam, że to nie ma być złośliwość. Ja po prostu czasem sobie myślę, że nie pasuję do żadnej kategorii, bo o dzieciach to czasem tak między wierszami tylko piszę, a mnóstwo tu u mnie całkiem innych rzeczy.
No, ale w końcu dzieci nie stanowią u mnie osobnej kategorii, tylko wpisują się w całość, więc niech już tak zostanie. Kto lubi, niech zagląda. Niezmiennie zapraszam. Continue reading

Jak spędziłem koniec lata, film rosyjski
foto: kadr z filmu

Tym razem znów o filmie. O filmie rosyjskim. Rosyjskie kino od zawsze, od dziecka uwielbiałam . O przepraszam, dawniej przecież radzieckie.
Nie pamiętam dokładnie tytułów, historii, ale zapamiętałam atmosferę tych filmów, które widziałam, ten specyficzny klimat i to, że zazwyczaj opowiadały o miłości. Zapamiętałam  szczególnie jeden: „Moskwa nie wierzy łzom”.
Dlaczego? Nie wiem. Wiem, że bardzo podobała mi się główna bohaterka.
Continue reading

Główny bohater filmu "Dla ciebie i ognia"
Kadr z filmu

Lubię sobie czasem obejrzeć coś nieoczywistego. Nic z pierwszych stron gazet chciałam napisać, ale kto dzisiaj czyta gazety?
Nic nowego, żadnego kina akcji, żadnych znanych nazwisk.
Siadam wtedy i szukam. Żeby nie było, szukam filmów, które mogę obejrzeć legalnie.
Rzadko chodzę do kina, bo dzisiejsze kino to nie to kino, które zapamiętałam z czasów, kiedy nie było jeszcze multipleksów. Nie lubię tej atmosfery, która w nich panuje.
Domyślam się, że młodzież nie bardzo wie o co mi chodzi, więc jeśli ktoś ciekawy, zapraszam do starego postu ze starego bloga. O tutaj.
Nic nadzwyczajnego, a jednak dla mnie wiele znaczy. Continue reading

scena z filmu Rysa
„Rysa” reż. Michał Rosa – kadr z filmu

Ostatnio oglądam mało filmów, czego bardzo żałuję.
Nie da się po prostu filmu poznawać po kawałku, tak, jak to mogę zrobić z książką.
Zdarzyła mi się jednak niedawno krótka niedyspozycja 🙂 i chciałam, nie chciałam ( właściwie  to nie wiem czy bardziej chciałam czy bardziej nie chciałam) musiałam pozostać w domu.
Damy pomaszerowały do szkoły, a ja nie wiedziałam co ze sobą zrobić.
Tyle czasu wolnego? I na dodatek nie można się ruszać, więc o sprzątaniu nie może być mowy. Continue reading