Kiedy trudno – słucham

serce słucha
foto: Chiemsee2016

Jakoś tak ostatnio, chyba ze zmęczenia, w ogóle nie wiem, co napisać.
Dużo się dzieje, może za dużo i dlatego nie nadążam. Jest kilka tematów, o których chciałabym napisać, ale nie czuję się na razie na siłach, bo nie chcę ich potraktować „po łebkach”.
Dlatego dzisiaj będzie coś, ktoś, kto ratuje mi skórę nieustannie, od kilku miesięcy.


Moja ulubiona Lara Fabian

 

Bardzo lubię ten utwór. Słuchałam go już wiele razy, widziałam kilka wykonań Lary, bo śpiewa go od wielu lat, ale jakoś to wykonanie najbardziej mi się podoba i najbardziej wzrusza.
Nie napiszę dlaczego, bo to takie moje tylko.
Może Wam też się spodoba.
Nie jest to już takie perfekcyjne wykonanie, jak dawniej. Widać, że sposób śpiewania też jest inny i że nie jest już tak łatwo, jak dawniej, ale może właśnie dlatego tak mi się podoba? Bo serce jak zawsze w 100 procentach oddane.

Tutaj także bywam
error

Related posts

Leave a Comment