kwiaty w ogrodzie
FOTO: dime868

Byliśmy na wakacjach. Było mi wesoło i zaśpiewałam sobie: kwiaty we włosach potargał wiatr…
Starsza Królewna zaśmiała się i zapytała, co to za piosenka.
Piosenka z czasów mojego dzieciństwa, stara.
Kolejny, trochę kpiący, ale nie zanadto, uśmiech. Kto dzisiaj nosi kwiaty we włosach?
Zosia. Śliczna, uśmiechnięta Zosia nosi kwiaty we włosach…

Moja najlepsza przyjaciółka, moja prawie druga siostra, która bardzo nagle, nieoczekiwanie zniknęła z mojego życia, miała/ma na imię Zosia.
Może to dlatego.
A może to przez te piękne wianki z kwiatów we włosach Zosi, a może to jej uśmiech, a może to dlatego, że są tylko we dwie z mamą i walczą o Zosi życie?
Co za różnica dlaczego?
Natknęłam się na tę małą Królewnę i nie mogę przestać o niej myśleć.
Co mogłam, już dałam, ale to zbyt mało.
Dlatego kolejny taki wpis na blogu.
Nie mam wielkiej siły przebicia, ale jeśli znajdzie się chociaż kilka osób, które wzruszy los Zosi i jej mamy przy okazji też, to będzie wspaniale.

Nie podejmuję się pisać o tak strasznych chorobach, jak ta Zosi, bo mogłabym jeszcze coś pokręcić.
Najważniejsze jest to, że bez pomocy, Zosia nie ma szansy na życie po prostu.
Odsyłam Was, jak zwykle  na siepomaga.pl na profil Zosi
Wszystkiego się dowiecie, poznacie Królewnę i zdecydujecie.

Uśmiechnijcie się do Zosi.

Dodaj komentarz