serce z jarzębiny
foto: Devanath

Niedawno ktoś, kto czyta czasami ten blog, zapytał mnie: czy Ty masz męża?
A na moją twierdzącą odpowiedź dopytał: dlaczego piszesz tak, jakbyś go nie miała, tzn. nic o nim nie piszesz?
I teraz myślę i myślę, jakby tu odpowiedzieć, żeby odpowiedzieć, ale za dużo nie powiedzieć.
Bo to wcale nie jest takie proste, jakbym chciała, żeby było. Continue reading

oddech
foto: jill111

Czy zdarza się Wam  nie oddychać?
Mnie się zdarza.
Złapałam się na tym już kilka razy. Zaciskają mi się mięśnie brzucha, przez głowę przebiega miliard myśli i trwa to do chwili, kiedy poczuję, że zaczyna mi być duszno.
Później staram się myśleć o tym czy oddycham, a potem zapominam i zupełnie nad tym nie panuję. Continue reading

słońce, nadzieja
foto: AdinaVoicu

Miał być dzisiaj taki ładny wpis wakacyjny, ale musi poczekać, bo na Facebooku wyświetliła mi się historia Dominika.

W pierwszym momencie chciałam ten post udostępnić, ale dzień wcześniej udostępniałam prośbę Madzi i mam wrażenie, że tych potwornych historii jest tak dużo, że powoli mamy dość i przestajemy zwracać uwagę na te posty.
Staramy się ich nie widzieć.
Ja za każdym razem wpadam w małą panikę, nie mam już siły o tym czytać.
Nie mam też jednak siły, żeby się po prostu odwrócić.
Robię to, co mogę zrobić, chociaż to bardzo niewiele. Continue reading

Ostatnia rodzina, opowieść o rodzinie Beksińskich
Ostatnia rodzina – kadr z filmu

I przyszedł ten moment, kiedy obejrzałam „Ostatnią rodzinę”.
Bardzo się bałam oglądać ten film. Bo ja wiem?
Uwielbiałam audycje Tomasza Beksińskiego, fascynowały mnie obrazy Zdzisława Beksińskiego, ale przerażała mnie historia ich życia, ich rodziny, tego, co się z nimi stało.
Nie zagłębiałam się nigdy w szczegóły, bo mi się to wydawało jakieś takie nie na miejscu, ale zawsze mnie dręczyło pytanie co się stało, dlaczego i jak to możliwe, że ludzie tak wrażliwi i tak zdolni nie potrafili się chyba, takie zawsze odnosiłam wrażenie, porozumieć. Bo chyba to było powodem wszystkich ich nieszczęść.
Chyba, że jestem po prostu zbyt głupia, żeby to zrozumieć.
Continue reading

Św. Eliasz
foto: Wikimedia Commons Grota Św. Eliasza

No i wrócił ojciec Adam i znowu opowiada.

Mam teraz trochę więcej czasu ( dziewczyny na wakacjach), to sobie poczytam, co by się dokształcić i zrozumieć ten zachwyt, bo do tej pory to tak po łebkach czytałam i znam.
Ciągle tylko nie rozumiem skąd ten zachwyt dla pandy?