Po świętach, ale jeszcze nie zupełnie

ciepłe światło latarni
foto: Sabrap59

Właściwie to nie wiem, co dzisiaj napisać. Święta już się co prawda skończyły, ale  nie wróciłam jeszcze do pracy i jakoś tak nie całkiem wróciłam do siebie.
Kiedy byłam dzieckiem było mi bardzo smutno w tym czasie poświątecznym. Niby wiedziałam, że tak po prostu musi być, że gdyby święta trwały dłużej, byłoby po prostu nudno w którymś momencie, ale jednak opanowywał mnie ogromny smutek. Dzisiaj już tego we mnie nie ma, ale kiedy mam możliwość i mogę sobie pozwolić na leniuchowanie do Sylwestra, to robię to z wielką przyjemnością i premedytacją. I robię tylko to, co jest absolutnie niezbędne, czyli w moim przypadku uspokajam kłócące się ostatnio na potęgę córki.
A najchętniej czytam jeśli to tylko możliwe.

Dlatego dzisiaj jeszcze, wybaczcie, nie będzie jakiegoś niezwykle wartościowego wpisu, ale za to będzie utwór nawiązujący do tych minionych przed chwilą świąt w wykonaniu moich ulubieńców, Pentatonix, żeby tak jeszcze na moment pozostać w tym cudownym dla mnie nastroju.

I niech sobie inni nie lubią świąt i niech sobie wynajdują tysiące ku temu bardziej lub mniej sensownych powodów. Każdemu wolno, ale ja sobie nie pozwolę odebrać tego, co one dla mnie znaczą i tego, jak bardzo są dla mnie wyjątkowe.

Tutaj także bywam

Related posts

4 Thoughts to “Po świętach, ale jeszcze nie zupełnie”

  1. Szczęśliwego Nowego Roku 🙂

    1. admin

      Dziękuję serdecznie i ode mnie wszystkiego naj…naj… na cały nadchodzący rok.

  2. Szczęśliwego Nowe Roku i spełnienia marzeń! 🙂

    1. admin

      Dziękuję serdecznie i życzę również tylko tego, co najlepsze na cały nowy rok

Leave a Comment