Przypadki chodzą po ludziach

Do Boga
Foto: blickpixel

Dzień dobry 🙂 ja już się chyba zresetowałam.
Dobra książka to jest to, ale udział w warsztatach  Projekt Gospel jest jeszcze lepszy.
Chciałam Wam o tym wydarzeniu i o moich przeżyciach napisać od razu, ale to wcale nie jest takie łatwe, żeby to wszystko ubrać w słowa i żeby to miało ręce i nogi i żebyście cokolwiek zrozumieli z mojego zachwytu i ewentualnie chcieli wziąć udział w warsztatach za rok. Ja będę, jeśli tylko będę wciąż tu, gdzie jestem.
Dlatego myślę i staram się nadać formę temu, co chcę opowiedzieć.

A tymczasem dzień po powrocie całkiem „przypadkiem” trafiłam na człowieka, który mnie dosłownie wbił w fotel.
Stąd Z buta do Maryi trafiłam tu

No, a potem posłuchałam i poczytałam jeszcze trochę więcej. Tu się nie sposób nie wzruszać. Ja nie potrafię, chociaż nie o wzruszenie tu naprawdę chodzi.
Posłuchajcie sobie.
Następnym razem będzie o Projekt Gospel.

Related posts

2 Thoughts to “Przypadki chodzą po ludziach”

  1. Jak dotąd brałam udział w tego typu warsztatach 3 razy. Dwa razy był to mega wielki projekt, chór liczył około 250 osób, a zajęcia prowadzone były przez profesjonalnych muzyków i wokalistów z 🇬🇧 UK i USA 🇺🇸. 💗
    Wspominam miło, a jesień i zima to świetny czas, śpiew dotlenia mózg i poprawia samopoczucie, nie wspomnę o fantastycznych ludziach i frajdzie, jaką daje charytatywny koncert, najczęściej dla chorych dzieci, bardzo polecam każdemu kto lubi śpiewać bo bardzo warto 🙂

    1. Magdalena Forst

      Wow, no to zazdroszczę wrażeń i potwierdzam, że bardzo warto

Dodaj komentarz