dobry pomysł
Foto: jarmoluk

Tak się zastanawiam ostatnio w wolnych chwilach czy myśmy sobie trochę za bardzo nie skomplikowali życia?
To taka moja refleksja po ostatnim zebraniu rodziców w klasie młodszej Królewny.
Może Ci, których dzieci skończyły już edukację tego nie wiedzą, ale my dzisiaj co chwilę musimy podpisywać jakieś zgody. A to na wyjście do kina, a to na wycieczkę do lasu, a to na wyjście na rekolekcje, na lody, do biblioteki na zajęcia w ramach lekcji…
Continue reading

face to face
foto: geralt

Pewna młoda dziewczyna napisała na Facebooku:
” Nie potrzebuję skrzydeł by latać, potrzebuję ludzi, dzięki którym nie upadnę”
I niech to będzie myśl przewodnia tego, co chcę dzisiaj napisać. Continue reading

podanie ręki
foto: maxlkt

Pamiętam, jak moja mama, kiedy byłam nastolatką, często powtarzała, żebym uważała na ludzi, żebym nie była zbyt ufna, bo ludzie mogą dać w kość.
Nie do końca wiem, chociaż mogę się domyślać, dlaczego miała i ma nadal taki stosunek do ludzi i dlaczego podobnie myśli moja siostra.
W opozycji chyba bardziej do niej i do tego, co mówiła, bo raczej chyba nie do końca świadomie, ja chciałam ludziom ufać.
W efekcie zderzenia się tych dwóch pomysłów na życie, wytworzył się we mnie pewien mechanizm, który stosuję do dziś.
Continue reading

pielęgniarka
foto: Alesas_Fotos

Naszą szpitalną przygodę poprzedził tydzień pełen zawrotów głowy i nudności starszej Królewny.
Zupełnie nie wiedziałam co robić. Lekarz rozkładał ręce, podstawowe badania niczego nie wykazywały, a dziecko nie było w stanie funkcjonować.
Ponieważ neurolog, do którego zostałyśmy skierowane mógł nas przyjąć dopiero pod koniec wakacji, prywatnie też nie udało się umówić wizyty natychmiast, pani doktor zdecydowała się skierować nas do szpitala na oddział neurologiczny.
Miało być szybko i sprawnie, bo na ten oddział przyjmowanych jest niewiele dzieci. Continue reading

zmartwienie, manipulacja
foto: mintchipdesigns

Dzisiaj taka mała refleksja na temat tego, jak jesteśmy manipulowani codziennie i na każdym kroku pewnie, chociaż najczęściej nie zdajemy sobie z tego sprawy.
Niby nic, a jednak trochę wkurzające i jak dla mnie, dające do myślenia. Continue reading

dłonie rodzeństwa
foto: lailajuliana

Ferie już za nami. Nie były takie, jak planowałam. Bo chociaż nie mieliśmy nigdzie wyjeżdżać, miałam sporo pomysłów na te kilka wspólnych dni.
Niestety czasem tak jest, że nic się nie udaje. Można zwątpić w sens planowania w chwili słabości.
Rok nam się po prostu zaczął nie tak, jak miał się zacząć.
Najpierw wirusy, potem awaria staruszka samochodu, potem po raz już nie wiem który gips starszej Królewny ( znowu skręcony staw skokowy), a potem na dokładkę znowu wirusy.
I w związku z tym lodowisko, rolki, wycieczka do Wrocławia i do innych ciekawych miejsc w okolicy nie miały szansy na realizację.
Continue reading

sing - film nie tylko dla dzieci
foto: kadr z filmu

Dawno nie było nic na tematy skierowane bezpośrednio do dzieci, bo nic specjalnego się nie działo i nic również mnie, nas, jakoś specjalnie nie zachwyciło.
Ostatnio jednak byłyśmy z Królewnami w kinie na świetnym filmie i okazało się również, że mamy w domu genialną planszówkę, o której sobie niedawno przypomniałyśmy.
Żeby nie mieszać napiszę osobno o filmie, osobno o grze. I będzie jak na prawdziwym blogu parentingowym 🙂
Od razu się usprawiedliwiam, że to nie ma być złośliwość. Ja po prostu czasem sobie myślę, że nie pasuję do żadnej kategorii, bo o dzieciach to czasem tak między wierszami tylko piszę, a mnóstwo tu u mnie całkiem innych rzeczy.
No, ale w końcu dzieci nie stanowią u mnie osobnej kategorii, tylko wpisują się w całość, więc niech już tak zostanie. Kto lubi, niech zagląda. Niezmiennie zapraszam. Continue reading