Pielgrzymka
Wschodu słońca nie „złapałam”,  ale po zachodniej stronie też było pięknie. Wybaczcie mi tylko jakość zdjęcia, było robione z marszu, a marny ze mnie fotograf.

Nigdy nie wstaję tak wcześnie, żeby oglądać wschód słońca. I nie wstanę pewnie przez kolejny rok.
A za rok, podczas kolejnej pielgrzymki na Jasną Górę znów go zobaczę.
To niezwykłe przeżycie, kto widział, ten wie.
Continue reading

witaj w szkole
foto: geralt

Kiedyś pisałam o dylematach związanych z graniem mojej córki. Dziś to już 5 klasa i wygląda na to, że wszystko się właśnie wyjaśniło.
Jeszcze w ubiegłym roku byłam  niemal pewna, że będziemy rezygnować ze skrzypiec. Dzisiaj widzę, że te skrzypce to wielka miłość mojego dziecka.

Jak niewiele, a zarazem wiele potrzeba do tego, żeby człowiek poczuł się szczęśliwy. Continue reading

wolno, ale do przodu
foto: Ashaneen

Jakiś czas temu, w marcu czy kwietniu, miałam moment olśnienia, kiedy to poczułam, że nic się dla mnie nie skończyło, że jeszcze wiele mogę, że chcę przede wszystkim i że jest możliwe piękne życie bez względu na to ile mam lat, co robię, gdzie jestem.
Miałam mnóstwo planów, mnóstwo pomysłów, rozpierała mnie energia.
Potem przyszedł nowy rok szkolny i multum zajęć moich dzieci i mój zapał został zastopowany, bo po prostu fizycznie nie jestem w stanie zrealizować tego, co chciałabym robić. Continue reading

siostry
foto: waldryano

– Teraz pobaw się cichutko
– poczytaj sobie książkę, albo ja Ci poczytam, jeśli chcesz
– chodź porysujemy sobie
– ułóż puzzle.
– Słyszysz, Ania gra, nie możemy jej przeszkadzać.
Nigdy nie pisałam o młodszej Królewnie w kontekście gry na skrzypcach starszej.
Dzisiaj będzie kilka słów o dzielnej młodszej siostrze. Continue reading

poduszeczka od siostry dla siostry
foto: twórczość 🙂 własna

– Dziewczyny, powiedzcie mi czy Wy się kochacie?
– Tak mamo.
– To dlaczego tak strasznie, ciągle i o wszystko się kłócicie?!
Szkoda, że nie mogę tu wrzucić zdjęcia, ale wyglądało to mniej więcej tak: spojrzały po sobie, spojrzały na  mnie, wzruszyły jednocześnie ramionami i powiedziały:
– Nie wiemy. Możemy już iść?
– …??? Możecie

Continue reading

promienie słońca
foto: Micah.H

Miałam pisać dzisiaj zupełnie co innego, ale wakacje i czas, kiedy mogę chwilę odpocząć, zawsze tak na mnie jakoś wpływają, że mam takie przemyślenia, takie przebłyski czegoś, czego nie można złapać i co mnie nastraja jakoś  melancholijnie. Mam wrażenie czegoś obok, czegoś ponad, czegoś jednocześnie we mnie i poza mną, czego niestety, cholera, nigdy nie udaje się zatrzymać.
A tylko to wydaje się tym, co jest ważne. No i ja tu żyć? Continue reading

ważna osoba
foto: ramroh

Rzadko mi się zdarza, może nawet nie zdarzyło się nigdy dotąd, żebym czuła taką silną więź z kimś, kogo wcale nie znam osobiście.  Tylko dlatego, że słucham, jak śpiewa.
Tak mi się właśnie zdarzyło, kiedy usłyszałam Larę Fabian i trwa od jakiś 4 tygodni.
Wszystko, co tu dzisiaj napiszę, będzie prawdopodobnie egzaltowane, ale nic na to nie poradzę, bo coś takiego to święto i to jest dla mnie niezwykłe. I na dodatek ten stan bardzo mi odpowiada.
Jedyne, co mnie smuci to to, że pewnie nigdy nie spotkamy się twarzą w twarz, a chciałabym jej podziękować, bo to dziwne moje z nią spotkanie sprawiło, że się obudziłam, wciąż budzę ze smutnego snu. Mam wrażenie, że miałybyśmy o czym rozmawiać.

Continue reading

mała księżniczkaZnacie taką książkę „Tajemniczy ogród”? Ja znam, ale wersję filmową, książki nigdy nie czytałam.
Czemu o tym piszę? Czy żałuję, że nie znalazła się wśród moich młodzieńczych lektur? Tak! Bardzo żałuję i zamierzam zadbać o to, żeby moje dziewczyny poznały tę książkę na czas. Ja też sobie poczytam:-) Continue reading