selfie
FOTO: kelseyannvere

Ostatnio przeprowadzam coraz więcej trudnych rozmów. Trudnych dla mnie i trudnych dla dzieci, głównie dla starszej Królewny.
Taki czas nam nastał.
Raz jest trudniej, raz łatwiej, ale na razie trzymamy się kursu. Tak mi się przynajmniej wydaje.
Jeśli dziewczyny ciągle chcą ze mną rozmawiać, to chyba nie jest źle? Continue reading

MASKA W LUSTRZE
foto: ARLOUK

Zostało mi z dzieciństwa kilka powiedzonek moich rodziców, które do dzisiaj mają wpływ na to jak się czasem zachowuję, albo czuję.
„Jeśli przeżyję tę jesień, to będzie już dobrze” mojej mamy każdego października czy listopada zawsze wpędzało mnie w czarną rozpacz i każdej jesieni wciąż mi się przypomina, chociaż mama już tak podobno nie mówi.
Za to: „nie martw się, inni widzą Cię lepiej niż sobie wyobrażasz” mojego taty zawsze podnosiło mnie na duchu, bo nigdy nie należałam do osób zbyt pewnych siebie.
Tak czy inaczej to mi zawsze pomagało. Podobnie jak to: ” jeśli Cię nie chcą, miej swoją godność”. Wiadomo, koleżanki czasem mówią: nie chcemy się z Tobą bawić. Continue reading

trzy serduszka
Foto: Ben _Kerckx

Dzisiaj refleksja moja będzie taka: wszystko ma swoje miejsce i czas i tylko potrzeba trochę się zatrzymać, tak w sobie, żeby zdać sobie z tego sprawę.
Mądrze, prawda?
To teraz do rzeczy. Continue reading

rozmowa, obecność
foto: Nasalune

Majowe święto. Piękny dzień, niespodzianka, biorąc pod uwagę fakt, że jeszcze dzień wcześniej sypał śnieg.
Robimy sobie wolne i idziemy zjeść do naszego, a ściślej, naszych dzieci ulubionego miejsca.
Będziemy jedli francuskie naleśniki.
Continue reading

dziecięcy rysunek
autor: Marysia

Jakoś tak po tym szpitalu i przez te wszystkie święta dni mi się całkiem pomieszały i myślałam, że dopiero, co była niedziela.
No i bałagan się na blogu zrobił. I zresztą nie tylko na blogu.
Nie napiszę, że nadgonię i się poprawię, bo i tak nigdy mi się to nie udaje.
Musicie mnie chyba już polubić taką, jaka jestem, albo nie polubić i już. Continue reading

co by było gdyby
Foto: PublicDomainPictures

Czasem, kiedy czytam te straszne historie chorych dzieci, myślę, jak niewiele brakowało, żebyśmy i my byli w podobnej sytuacji. To, że nasza Starsza Królewna jest zdrowa to chyba tylko cud, bo zdaje się, że tylko minuty dzieliły ją od porażenia mózgowego. To,  że ja nie wykrwawiłam się na śmierć, a wszystko skończyło się tylko potężną anemią to tylko refleks młodej pani doktor, która opiekowała się pacjentkami na sali poporodowej.
Continue reading

staruszka
foto: valtercirillo

Idąc za ciosem, dziś będzie druga refleksja związana z lekturą „Nic zwyczajnego”.
Trochę się spóźniłam, ale wczoraj miałam dość ciężki dzień. Wybaczcie, odpuściłam trochę.
Continue reading

królewna
foto: MariangelaCastro

Gdyby nie to, że plan lekcji moich dzieci zmienia się codziennie, gdyby nie fakt, że w poniedziałek i czwartek piszę tutaj i gdyby nie kilka drobiazgów, które organizuję sobie, żeby nie zgnuśnieć, gdyby nie próby chóru w piątki, to nie wiedziałabym chyba jaki jest dzień tygodnia.
Dni są takie do siebie podobne.
Dzięki Bogu, że są te drobiazgi, które sprawiają, że życie daje się lubić. Continue reading