kwitnąca jabłoń
foto: eloneo

Siedzę i siedzę. Myślę i myślę. Zastanawiam się co napisać. I wiecie, co? Nie wiem.
Tak mam od kilku dni.
I doszłam do wniosku, że nie będę ściemniać i pisać na siłę, bo co to wszystko wtedy jest warte? Poznacie przecież.
Po co w takim razie w ogóle piszę? Nie musi Was przecież obchodzić, że mam lekki dołek. Continue reading

orkiestra w przedstawieniu Dziadek do orzechów
Szkolna orkiestra – najmniejsza śnieżynka na prawo od dyrygentki to starsza Królewna

Są tacy ludzie pośród nas, którym zresztą po cichu zazdroszczę tej wewnętrznej siły, której u siebie nie dostrzegam, którzy potrafią zrobić coś właściwie z niczego, coś, co wydawałoby się, jest niemożliwe.
Bo trzeba by zaangażować tylu ludzi i jak tu zgrać wszystkie terminy?
Bo kasy nie ma.
Bo gdzie my to zrobimy i jak to wszystko właściwie ogarnąć? Continue reading

witaj w szkole
foto: geralt

Kiedyś pisałam o dylematach związanych z graniem mojej córki. Dziś to już 5 klasa i wygląda na to, że wszystko się właśnie wyjaśniło.
Jeszcze w ubiegłym roku byłam  niemal pewna, że będziemy rezygnować ze skrzypiec. Dzisiaj widzę, że te skrzypce to wielka miłość mojego dziecka.

Jak niewiele, a zarazem wiele potrzeba do tego, żeby człowiek poczuł się szczęśliwy. Continue reading

siostry
foto: waldryano

– Teraz pobaw się cichutko
– poczytaj sobie książkę, albo ja Ci poczytam, jeśli chcesz
– chodź porysujemy sobie
– ułóż puzzle.
– Słyszysz, Ania gra, nie możemy jej przeszkadzać.
Nigdy nie pisałam o młodszej Królewnie w kontekście gry na skrzypcach starszej.
Dzisiaj będzie kilka słów o dzielnej młodszej siostrze. Continue reading

skrzypce
foto: alexasion78

Wakacje za pasem.
Tak się cieszę. I ze względu na dzieci i ze względu na siebie.
Jestem taka zmęczona. Marzę o spokojnym popołudniu bez konieczności pędzenia dokądkolwiek.
Chyba, że będę chciała.
Nie będę się powtarzać, bo prawie dokładnie to samo pisałam przed rokiem. Jeśli ktoś ciekawy, zapraszam. Continue reading

konkurs skrzypcowy
foto: jazzmikele

Wczoraj przeżyliśmy z córką jej pierwszy w życiu konkurs.
Wrażeń było mnóstwo. Nie zajęła żadnego miejsca, nie dostała wyróżnienia, bo nie była przygotowana na 100 %.
Za mało  było pracy i ćwiczeń i jest tym teraz trochę rozczarowana.
Zobaczymy, co będzie dalej i czy jej podejście jakoś się teraz zmieni.
Co do tremy to była oczywiście, ale z nią moje starsze dziecko świetnie sobie daje radę.
Ten wpis to będzie kilka moich refleksji na temat samego konkursu i moich obserwacji. Continue reading