Czy pomógłbyś człowiekowi leżącemu na ulicy?

foto: qute
foto: qute

Dzisiaj miałam co prawda pisać o czymś zupełnie innym, ale trafiłam na filmik, który daje dużo do myślenia.
Obejrzałam go dwa razy i w głowie mi się nie mieści, jak różne mogą być postawy ludzi wobec tego samego problemu.
Dlaczego?
Czym ci ludzie różnią się między sobą?

Ja lubię Rosjan, tak mi się przynajmniej wydaje, to nie ma być wpis tendencyjny.
Pisząc, że lubię Rosjan, mam na myśli przede wszystkim to, że uwielbiam ich filmy, uważam, że mają wspaniałą literaturę.
Osobiście nikogo nie znam, ale wydaje mi się, że to wspaniali w większości i wrażliwi ludzie.
A tymczasem tutaj coś takiego.
Skąd taki brak wrażliwości, empatii dla drugiego człowieka ?

Czy to sposób wychowania? Czy to kwestia tego, że Rosjanie są po prostu przyzwyczajeni do pogardy dla ludzkiego życia, przez te wszystkie lata stalinizmu i rządów ludzi takich, jak Putin?

Przeraża mnie to, że obok tego chłopaka przechodzą ludzie z dziećmi…
Nic się nie zmieni – te dzieci, kiedyś, w podobnej sytuacji zrobią dokładnie to samo, co rodzic.

Moją uwagę przykuł jeszcze jeden fakt.
Zauważyliście, że do człowieka leżącego na ulicy w środku miasta nikt nie podchodzi, niektórzy nawet starają się na niego nie  patrzeć, ale wystarczyło, że podeszła do niego ta młoda dziewczyna, zaraz zatrzymały się przynajmniej dwie osoby, które zresztą wcześniej już właściwie przeszły.

Mądrzy ludzie na pewno potrafią takie zjawisko wyjaśnić, ja pamiętam, że o czymś takim pisał Robert Cialdini w swoim „Wywieraniu wpływu na ludzi.”
To ciekawe zjawisko, ale jednocześnie bardzo przygnębiające.
Ciekawe, że ci ludzie nie miewają obaw o to, że w razie, gdy znajdą się w takiej sytuacji, nie będzie miał kto im pomóc?

Zdarzyło Wam się kiedyś coś takiego?
Mnie się zdarzyło, tamten człowiek był akurat pijany.

Ale mógł być trzeźwy.
Mógł być przecież umierający.

******************************************************************************************

Zakupy tańsze nawet o 90% – sprawdź

Tutaj także bywam

Related posts

Leave a Comment