Jak się dzisiaj zostaje milionerem

Mateusz wymyślił apkę
foto: ADMC

Dzisiaj taka historia, jak z filmu. Zakwalifikowałam ją do kategorii Niezwykłe dzieciaki chociaż mowa będzie o 18 – latku, więc już o człowieku dorosłym. Jednak to, kim jest dzisiaj, a właściwie to, jak mu się powodzi, jest konsekwencją tego, co zrobił jako dziecko.Na początek taka, może mało oryginalna, refleksja. To, jak bardzo zmienił się nasz świat na przestrzeni 20 – 25 lat jest niewiarygodne. Mam na myśli zmiany w sferze technologii, obyczajowości, możliwości rozwoju, zarabiania.
Coś, co dla naszych dzieci jest chlebem powszednim, nam w ich wieku nawet się nie śniło.
Nasi rodzice, my w pocie czoła, z poświęceniem wielu własnych marzeń nierzadko, zdobywamy pozycję, środki na utrzymanie, a nasze dzieci znajdują sposoby na zarabianie bez najmniejszego wysiłku i w sposób, który nam wydaje się czasem żartem. To inny temat, może kiedyś o tym coś spróbuję napisać.
Dzisiaj będzie o najmłodszym polskim milionerze. O Mateuszu Machu.

Ten chłopak jest najlepszym przykładem na to, o czym przed chwilą napisałam.
Jak większość nastolatków słucha muzyki, korzysta ze zdobyczy techniki, lubi gadżety, gra w gry i potrafi programować.
I łącząc to wszystko i robiąc to, co lubi wymyślił sobie coś, co miało ułatwić życie jemu i kolegom.
Wymyślił apkę czyli dla mniej zorientowanych, jak ja przed chwilą, aplikację. Prostą aplikację, która w nieskomplikowany sposób pozwala się kontaktować za pomocą prostych gestów o określonym znaczeniu. Coś, co powiedzmy, może zastąpić sms, bo jest szybsze.

I okazało się, ze ten pomysł świetnie się sprawdza w użyciu przez osoby posługujące się językiem migowym.
Dalej będzie cytat, bo lepiej wyjaśni całą sprawę:

„… Jak Mach tłumaczył w wywiadach, zaczęło się od tego, że aplikację zainstalowali znajomi z klasy w szkole. W powstanie programu zaangażowane były też dwie inne osoby, które pomagały przy programowaniu. Po artykule w zagranicznym Business Insiderze, pobrało ją już kilka tysięcy użytkowników. Wówczas też FiveApp dostrzegły osoby głuchonieme i okazało się, że dla nich może być to niezwykle przydatne narzędzie w codziennej komunikacji.

Teraz w innowacyjnego 18-latka postanowił zainwestować fundusz European Venture Investment Group (EVIG), który na rozwój FiveApp wyłożył aż 400 tys. zł. Jednocześnie projekt młodego Polaka EVIG wycenił na ponad milion złotych

Jednym słowem pomysł, odpowiednie miejsce, odpowiedni moment i odpowiedni ludzie i jesteś milionerem:-)
O takich historiach jeszcze kilka lat temu nie mogło być mowy. Droga od pucybuta do milionera trwała o wiele, wiele dłużej.
Myślę, że to napawa optymizmem. A przy tym, co może najważniejsze, na lepsze zmienia się życie wielu innych ludzi, podobnie jak w przypadku pomysłu Shubhama Banerjee z Kalifornii.

Cieszę się z każdej takiej wiadomości. Życzę Mateuszowi szczęścia i jednocześnie mądrości. I rozglądam się dalej. Może i ja wpadnę na jakiś genialny pomysł:-)

 

 

Tutaj także bywam

Related posts

5 Thoughts to “Jak się dzisiaj zostaje milionerem”

  1. Czasami mam wrażenie, że urodziłem się za wcześnie. Możliwości, jakie teraz stoją przed młodymi ludźmi są niewiarygodne.

    1. admin

      Ha, dokładnie. Jak ja bym czasem chciała umieć tak, jak młodzi ogarniać te wszystkie nowinki i nadążać za możliwościami.

  2. alexanderkowo.pl

    Mądry dzieciak|!

  3. Wierzę, że jego historia będzie inspiracją dla innych młodych ludzi, którzy nie widza w życiu nic ponad ekranem swojego smartfona. Że można żyć inaczej, myśląc i działając a nie czekając na gwiazdkę z nieba.

    1. admin

      Myślę, że ta historia może być inspiracją, że nowe technologie też można wykorzystać z korzyścią, taką bardzo wymierną, nie tylko dla samej przyjemności, dla człowieka. Fajnych młodziaków jest na świecie i u nas też na szczęście całkiem sporo 🙂

Pozostaw odpowiedź admin Anuluj pisanie odpowiedzi