Klocki

IMG_20140318_230800[1]Dziś temat zabawek

Wydawałoby się, że to prosta sprawa – tyle ich przecież  w każdym sklepie.
Kolorowe, różnorodne, dopasowane do wieku dzieci, a także do portfeli rodziców.
Póki dziecko małe, to prawda. Wystarczy pluszak, grzechotka i jest fajnie.
„Schody” zaczynają się w przedszkolu.

– Mamo ja chcę Barbie – księżniczkę ze skrzydełkami, albo z motorem, bo Karolina ma taką.
– Mam ja muszę mieć takie Lego, bo Tomek z mojej grupy przyniósł dzisiaj takie do przedszkola.
Itp. itd. itp.
W szkole jest jeszcze inaczej, w tym sensie, że zabawki coraz to droższe.

Jak to właściwie z tymi zabawkami jest

Wybór jest po prostu przeogromny. Lalki, samochody wszelkiego rodzaju, flamastry, bajki – można dostać oczopląsu. Drogie , tanie , najdroższe. Upragnione przez dzieci tygodniami w pięć minut po zakupie lądują w najczarniejszym kącie.
Przyznam, że ja nie kupuję wszystkich wymarzonych zabawek, a nawet przyznam się, że kupuję je rzadko.

Po pierwsze – te markowe, reklamowane zabawki, to najczęściej produt marketingowy. Owszem ładnie opakowany, z wieloma bajerami, ale dzieci zwykle bawią się takimi zabawkami naprawdę krótko, żeby przerzucić sięna lepienie z plasteliny, albo lalki wycinane z kartonu.
Po drugie – wolę właśnie, żeby maluchy uruchamiały wybraźnię zamiast korzystać z gotowych, sztampowych, takich samych, ja tysiące innych, zabawek.
No i po trzecie cena – uważam, że ceny markowych zabawek to jakaś pomyłka. Szkoda mi po prostu wydawać ponad 100 zł. na lalkę, ktora wyląduje w kącie za dzień lub dwa.

Ale są i fajne, ciekawe zabawki

Na dodatek nie tak drogie i na dodatek dzieci wracają do nich wielokrotnie i wciąż odkrywają ich nowe możliwości.
Taką zabawką są w naszym domu tzw. klocki wafle.
Wyglądają tak:

IMG_20140318_223813[1]

i można z nich zrobić praktycznie wszystko. Meble dla lalek, domek dla misiów, a nawet dla siebie, krzesło, kanapę i stolik. Można z nich zbudować walizkę, zbroję, pistolet, a nawet kamerę.

Niepozorne, wydawałoby się bez szans, a stały się naprawdę hitem w domach, przedszkolach i szkołach.
Dzieci mają prawdziwą frajdę. Muszą uruchomić wyobraźnię, uspokajają się przy budowaniu i współpracują ze sobą.
Tę zabawkę rzeczywiście warto, a nawet trzeba  mieć w domu.

Jest jeszcze kilka innych, o których kiedyś też pewnie wspomnę.

*****************************************************************************************************************
Sekret Odchudzania z Pasją

Tutaj także bywam

Related posts

2 Thoughts to “Klocki”

  1. zupełnie się z tobą zgadzam. rodzice mogą kreatywnie wzmacniać i wyrabiać gust dzieci jeśli chodzi o sposoby bawienia się i zabawki. miałam tak z moją córką, wszystkie kol. chciały i miały kolekcje lalek barbie,z różnych względów sprzeciwiałam się kupnie tego rodzaju lalki. córka ubolewała,że nie ma właśnie takiej…
    dostała lalkę szmaciankę zuzię oczywiście,,,wręczoną w odpowiednim klimacie i „czarownym pakietem dodatkowych gadżetów”. gdy przychodziły koleżanki i widziały ile zuzia ma ciuszków, ile dziwnych rzeczy niedostępnych w sklepie z zabawkami;) zaczynały zabawę i prosiły potem swoje mamy o kupienie lalki zuzi. wielu rodziców realizuje poprzez dzieci swoje marzenia o zabawkach z górnej półki, a ich dzieci bawią się nimi podobnie jak znalezionym patykiem, piórkiem lub kamykiem;))))klocki super, kupię mojej młodszej córci…zainspirowałaś mnie do nowego posta…Pozdrawiam cieplutko:)

    1. admin

      No, to się cieszę, że nie tylko ja tak mam, bo czasem, na codzień mam wrażenie, że coś ze mną może nie w porządku:-)
      Rodzice, oprócz tego o czym piszesz, zapominają chyba, że to oni wychowują dzieci, a nie odwrotnie i że te dzieci, w tym początkowym okresie, o którym mówimy, mają takie poglądy jak oni właśnie, a nie odwrotnie. To tak w skrócie oczywiście. Opowiadanie więc, że córcia, synek chce tego czy innego i dlatego to kupili to takie trochę zabawne. Powiedz dziecku dlaczego nie kupisz mu lalki w trumience, wytłumacz, żeby zrozumiało, a ono zrozumie. Zaproponuj właśnie, szmacianą Zuzię, pokaż co potrafi, ile daje możliwości itd, itd…Pokaż, że świat to nie tylko plastik i mrugające okienka.
      No, to się rozgadałam jak zwykle:-)
      A tak swoją drogą to miło być dla kogoś inspiracją
      Pozdrawiam

Leave a Comment