Mały Ken i jego marzenie

Chyba powinnam założyć tu osobną kategorię pt. Ile może jeden mały człowiek, ale pozostanę już przy tych niezwykłych dzieciakach.
No, bo jak zwał tak zwał, a o to tu przecież chodzi.
O to, że oni są po prostu niezwykli na tle swoich rówieśników zajętych tylko sobą, grami komputerowymi, najnowszymi modelami smartfonów, tabletów, konsol, markowymi butami i innymi „niezbędnymi” gadżetami.

9 – letni Ken z Filipin cały swój wolny czas poświęcił bezdomnym psom.
Robił to sam, bez niczyjej pomocy,  z własnej woli, bez wiedzy dorosłych.
Być może trochę się bał, że kiedy się dowiedzą, będą chcieli go odwieźć od tego, co robi.
Dorośli nie lubią przecież, żeby ich dzieci narażały się na jakiekolwiek niebezpieczeństwo, widziały nieszczęścia tego świata, stykały się z brudem i zarazkami.
Ken opiekował się psiakami, karmił je, bawił się z nimi.

Kiedy dowiedział się o tym jego tata, zaoferował mu swoją pomoc.

Z pomocą taty chłopiec działa niezwykle szybko i odważnie.
Udało mu się uzbierać pierwsze 1500$ na zorganizowanie  przyszłego schroniska dla bezdomnych psiaków ( a zresztą pewnie nie tylko) i jego marzenie zaczyna się spełniać.

A dzięki jego marzeniu zmieni się na lepsze świat wielu niechcianych, wspaniałych zwierząt.

Czy to nie napawa optymizmem?
Czy to nie jest lekcja dla nas dorosłych tak często narzekających i poddających się zwiątpieniu przy pierwszej komplikacji?

Świat można jednak zmieniać.

Oto Ken i jego psy

ken

foto: happy animals club


Sekret Odchudzania z Pasją

Tutaj także bywam

Related posts

Leave a Comment