Nie wygrałam, ale…

nagrody w konkursie planaxy
Jak może wiecie, a jak nie wiecie, to się dowiecie, że brałam udział w konkursie „Moja podróż z Planaxy.com” Efekt tego udziału możecie sobie przeczytać, jeśli jeszcze nie czytaliście TUTAJ.

Nie zajęłam pierwszego miejsca, więc plan, o którym piszę jest wciąż do zrealizowania, może go o coś uzupełnię. Dostałam jednak wyróżnienie i obiecane nagrody.

Niedługo po opublikowaniu wpisu wyjechaliśmy całą rodziną na zaplanowane wcześniej wakacje, o których też już zdążyłam napisać i zapomniałam o tym, że nagrody mają przyjść pocztą.
Po powrocie, w drodze na spacer z psem spotkałam na korytarzu sąsiadkę.
– O, dobrze, że pani już jest, bo czeka u mnie na panią jakaś paczka.
Paczka? Nie spodziewam się żadnej paczki.
Po powrocie ze spaceru, zapukałam do drzwi sąsiadki, a ta wręczyła mi sporych rozmiarów pakunek. Ciężki.

Rozpakowywałam z niecierpliwością i moim oczom ukazało się to, co na zdjęciu powyżej.

Trochę się zdziwiłam. Fakt, miały być książki, ale aż tyle? I takie fajne?

Naprawdę przyjemnie dostawać takie paczki, na dodatek w uznaniu za to, co się samemu zrobiło.

I fajnie jest mieć życzliwych sąsiadów.

Dużo lektury teraz przede mną. Może nawet poczytamy wspólnie z dziewczynami, bo bardzo były zainteresowane pięknymi zdjęciami i tymi, co na nich widać.

Tutaj także bywam

Related posts

Leave a Comment