Opowiedz mi…

 

okładka książki Opowiedz mi babciu
Współczesne dzieci uwielbiają swoich dziadków. Tak ja wszystkie dzieci świata uwielbiały, uwielbiają i będą uwielbiać babcię i dziadka.
Jest jednak jedna mała, ale jakże zasadnicza różnica między uwielbiającymi dziadków współczesnym i dzieci i dziećmi sprzed lat, nawet tych kilkunastu.
Współczesne dzieci nie mają czasu na to, żeby z dziadkami porozmawiać.
Jeszcze, kiedy są maleńkie kontakt z dziadkami jest wyjątkowy, jedyny w swoim rodzaju. Później jest coraz gorzej, trudniej się spotkać, trudniej usiąść i pogadać.
A jeśli nawet babcia jest blisko, to jest najczęściej jakoś wykorzystana, do zaprowadzenia do szkoły , do zrobienia zakupów, przygotowania obiadu.
Jakoś tak my, a za nami nasze dzieci odzwyczajają się od zwykłej rozmowy, trudno wysłuchać do końca rodziców, a co dopiero starą babcię, która mówi długo, czasem musi sobie coś przypomnieć, a czasem się zamyśli, albo próbuje przekonywać, ze w czasach, kiedy nie było komórek i tabletów było pięknie.

Ja nie pamiętam babci, ale pamiętam dziadka, z którym uwielbiałam chodzić na spacery, zawsze kupował mi wielkiego Ptysia. Uwielbiałam spędzać z nim czas, kiedy w Wigilię mama miała mnóstwo pracy, a w telewizji puszczali bajki Disneya, których normalnie nie można było zobaczyć i dziadek był tak samo zainteresowany, jak ja i moja siostra.
Kiedy zostawałam u dziadka na noc, słuchałam z nim razem „Wieczorku przy mikrofonie”. Pamiętam to małe radyjko z czerwonym światełkiem, które grało cichuteńko, a dziadek leżał obok i cichuteńko pochrapywał, a jak mówiłam, że może wyłączyć, odpowiadał, że słucha. Na głowę zakładał zawsze taką śmieszną siateczkę, żeby mu przypadkiem tych kilka białych włosków przez noc nie stanęło na baczność. Najbardziej lubiłam jednak te nasze spacery.

Już w tym miesiącu, 21 stycznia będziemy obchodzić Dzień Babci, a dzień później Dzień Dziadka. Laurki gotowe, wierszyki przygotowane, odświętne ubranko czeka na wieszaku, ale jest jeszcze coś, co może być świetnym prezentem dla naszych dziadków. A najlepsze w tym to, że może być prezentem i dla wnuków i dla ich rodziców również. Bo czy to nie pięknie tak usiąść wspólnie, żeby sobie sobie powspominać, posłuchać trochę muzyki, porozmawiać? Bez pośpiechu.
A pomóc nam może w tym świetne wydawnictwo „Opowiedz mi babciu” lub „Opowiedz mi dziadku” Książeczka w formie albumu, wydana na doskonałej jakości papierze, z twardą oprawą. Z fotografiami z minionej epoki i ilustracjami.
Cała do wypełnienia. Można tu wklejać rodzinne zdjęcia, można umieszczać własnoręcznie wykonane rysunki, opisywać historię rodzinną.

I tu właśnie jest pole do popisu dla babci czy dziadka, ale i dla wnucząt, które jeśli chcą się czegoś dowiedzieć, muszą zadawać pytania i słuchać, ale nie tylko. Bo „Opowiedz mi…” to książka do wypełniania. Można tu wklejać rodzinne zdjęcia, można umieszczać własnoręcznie wykonane rysunki, opisywać historię rodzinną.

To świetna zabawa dla wszystkich, choć czasem potrzeba i połknąć łzy, bo przecież nie wszystkie wspomnienia są i muszą być tylko i wyłącznie radosne.
Wielkim plusem dla „Opowiedz mi…”jest to, że to nie jest zabawa na jeden wieczór, że angażuje zwykle całą rodzinę i że dzięki tej książeczce dzieci mogą poznać swoje korzenie, swoją babcię czy dziadka od zupełnie innej strony.
Jeśli jeszcze nie macie pomysłu co tym razem wymyślić na święto dziadków, to ta książeczka to może być dobry wybór.

Tutaj także bywam

Related posts

Leave a Comment