Powiedz dziecku, że życie to nie gra komputerowa

chłopak przy komputerze
foto: click

9-letnia dziewczynka podczas zabawy wykręca koleżance palec, bo chce sprawdzić, jak tamta zareaguje na taki niespodziewany ruch. Efekt, skręcenie dwóch palców i szyna na kilkanaście dni.
Pierwszoklasista z rozmysłem wskakuje na rękę koledze, który upadł podczas zabawy. Efekt, zgruchotany łokieć, konieczna operacja, ręka w gipsie na kilka długich tygodni ( a wszystko dzieje się na tydzień przed końcem roku szkolnego).
Dwóch drugoklasistów urywa się po lekcjach na pobliskie boisko. Boisko jest ogrodzone. Jeden z chłopców widzi coś interesującego przy furtce, drugi w tym momencie zatrzaskuje furtkę. Efekt zmiażdżone palce. Operacja, brak czucia w dwóch palcach, jeden częściowo amputowany.
Przerwa szkolna. Drugoklasista zbiega po schodach, przed nim schodzi inny chłopiec. Drugoklasista się śpieszy, popycha więc tamtego z całej siły. Chłopak z impetem uderza głową w posadzkę. Pogotowie, szpital, wstrząs mózgu…To tylko kilka sytuacji z minionego dopiero przed chwilą roku szkolnego. Wszystko wydarzyło się w jednej szkole.
Czy to na pewno normalne czy jest się czym martwić czy może nie ma powodu do obaw?

Ktoś powie, że dzieci zawsze były i są lekkomyślne, trochę szalone, zawsze bezkompromisowe.  Od zawsze sobie dokuczały, dokuczają i dokuczać będą.
Wydaje się jednak, że dzisiaj jeszcze jakby straciły świadomość swoich czynów i nie poczuwają się do odpowiedzialności za swoje zachowanie. Jakby nie zdawały sobie sprawy z tego, że zachowując się w określony sposób można po prostu zrobić komuś krzywdę, sprawić mu ból czy  przykrość.

Naszym dzieciom się wydaje, że w realnym życiu, tak jak w grze komputerowej, kiedy ktoś spadnie z dachu, to wstanie, otrzepie ubranie i ruszy do swoich zadań.
Jak zrobi sobie dziurę w głowie, to dziura w 5 sekund się zrośnie, a on będzie mógł pobiec dalej, żeby za kilka minut móc sobie złamać rękę, która oczywiście po wykorzystaniu trzeciego życia, zrośnie się w kolejne 5 sekund.

Naturalny w tej sytuacji wydaje się wniosek, że wszystkiemu winne są gry komputerowe i współczesne dziwaczne bajki. To jednak tylko część prawdy, bo tak naprawdę winni jesteśmy my, rodzice.
My umożliwiamy dzieciakom oglądanie całego dziwactwa tłumacząc samym sobie, że czasy się zmieniły, to i bajki dzisiaj inne niż za naszych czasów.
My udostępniamy im gry, często nawet nie sprawdzając czym tak naprawdę te nasze dzieci się interesują .
To my nie rozmawiamy z nimi, nie opowiadamy o tym, co dobre, co złe, jak się zachować, to my nie uwrażliwiamy dzieci na innych ludzi.

Czas zacząć działać, bo nie jest dobrze. Bezmyślność w połączeniu z agresją i brakiem empatii nie wróży niczego dobrego na przyszłość. Nikomu.

Tutaj także bywam

Related posts

Leave a Comment