Sama radość

niezwykła znajoma - sama radość
foto: aganyga

Mam niezwykłą znajomą. Piękną i wyjątkową.
Jasne długie włosy, wielkie, brązowe oczy. Kiedy nimi na człowieka spojrzy, to na sercu od razu robi się cieplej.
Wcale nie jest gadatliwa i ma poczucie umiaru. Pięknie się uśmiecha.
Wolna dusza, która robi tylko to, co chce.

Cudowna sunia rasy golden retriever.
Spotykam ją podczas spacerów z moim Portosem.
Co ciekawe właściwie nie jest zainteresowana moim psem. Mówią sobie jedynie krótkie cześć i kurtuazyjnie obwąchują co trzeba. I tyle.
Ze mną sunia wita się zawsze długo i wylewnie.
Nadstawia do głaskania wielką głowę i boczki. Przytula się do moich nóg i uśmiechając się, patrzy mi długo w oczy.
Zupełnie nie wiem czym sobie zasłużyłam na tyle sympatii i czułości.

Widujemy się już od dawna, ale dopiero od jakiegoś czasu poczuła do mnie taką miętę. Nawet, kiedy spotykamy się w mieście, nie przechodzi obok mnie obojętnie.
Zawsze chadza bez smyczy wałami wzdłuż Odry. Lubi się położyć w trawie na samym środku nadbrzeżnej łąki i obserwować wszystko wokół. Wcale nie martwi się tym, że pani już dawno zniknęła jej z pola widzenia. Wstaje dopiero wtedy, kiedy uzna, że chce i spokojnie idzie w kierunku, w którym tamta zniknęła.

Pani jest zawsze bardzo poważna i w przeciwieństwie do psa zupełnie nie wykazuje chęci nawiązania kontaktu, co przecież między psiarzami jest bardzo powszechne i chyba lubiane. Zwłaszcza, kiedy można dać komuś dobrą radę.
Wiem, bo w początkowej fazie, kiedy przygarnęliśmy naszego Portosa, każdy mi coś ze szczerego serca radził, tak że w końcu sama nie wiedziałam kogo mam posłuchać i czy w ogóle.
Pani przyjacielskiej suni jest zawsze bardzo poważna i chodzi, podobnie jak ona swoimi ścieżkami. Zawsze z rękami założonymi na plecach, wpatrzona w ziemię, jakby się nad czymś głęboko zastanawiała. Na nikogo nie zwraca uwagi, do nikogo się nie odzywa.
Dopiero niedawno powiedziała do mnie dwa słowa i nawet udało jej się lekko uśmiechnąć.
Bardzo ciekawe. Tzn. ciekawe nad czym tak wciąż rozmyśla.

Może Wam wydaje się, że bez sensu jest ten mój dzisiejszy wpis.
I może nawet macie rację.
Nie odkrywa Ameryki, nie rozwiązuje żadnego istotnego problemu, nie pomaga niczego zrozumieć. Nie jest w nic zaangażowany.
Tylko czy zawsze musimy coś załatwiać?
Czy zawsze musimy rozwiązywać jakieś zadania? Ostatnio coraz częściej zastanawiam się, że nie mam przecież żadnego prawa, ani nawet podstaw do tego, żeby kogokolwiek, na jakikolwiek temat pouczać, dawać jakiekolwiek rady, do czegokolwiek przekonywać.
To się pewnie za chwilę znowu zmieni, ale czasem po prostu wolę obserwować.

Taki pies, jak moja cudna psia znajoma potrafi zdziałać cuda, kiedy tak miękko spojrzy w oczy, kiedy nie wiesz za co i nie wiesz czemu wybrał sobie właśnie Ciebie.
Możesz się źle czuć, złościć na coś, mieć doła, możesz nie wiedzieć, co dalej, a kiedy popatrzysz w takie oczy, to jakoś wszystko wydaje się mniej straszne.
I jakoś zmienia się perspektywa.
Psy mają dziwną właściwość uwalniania złych emocji. Właściwie nie uwalniania, a przeganiania.
To samo potrafi mój Portosik, no, ale dlaczego on mnie kocha, to wiem. Znajoma sunia za każdym razem mnie zaskakuje i za każdym razem wywołuje radość.
A czasem naprawdę jej bardzo potrzeba.
I tyle.

 

Tutaj także bywam

Related posts

One Thought to “Sama radość”

  1. Każdy z nas ma potrzebę aprobaty ze strony innych żywych stworzeń. Ludzi czy zwierząt. 💗
    Pamiętam jak moja sunia zlizywała z mojej twarzy łzy po pogrzebie mamy… Mam nieodparte wrażenie, że instynktownie zrobi wszystko aby odpędzić moje złe myśli. Potrafi okazywać wdzięczność, zapraszać do wspólnej zabawy, a kiedy czytam książkę, kładzie łeb na moich kolanach i rytmicznie merda ogonem. Jest też skuteczną trenerką filtness bo jeśli idzie o spacerki, nie ma zmiłuj, bez względu na pogodę.
    Sparafrazuję w tym miejscu Marka Twaina, który twierdził, że zarozumiałością człowieka jest stwierdzenie, że psy są nieme tylko dlatego, że tak jest w istocie dla naszej ludzkiej, nędznej percepcji.
    Miło wiedzieć, że goldenka wyraźnie cię lubi, psy mają instynkt i znają się na dobrych ludziach 🙂 dziękuję 😊 za pozytywne uczucia, jakie wzbudziłaś we mnie tym tekstem bo jestem ogromną fanką psów i uważam, że to najwdzięczniejsi i najwierniejsi przyjaciele, 🙂

Pozostaw odpowiedź Lunka1969 Anuluj pisanie odpowiedzi