Uchodźcy, nie da się tego tematu uniknąć

mapa świata
foto: geralt

Staram się trzymać z dala od spraw polityki, wojen, spisków, podejrzeń, oskarżeń na tyle, na ile to w ogóle jest możliwe w dzisiejszym świecie.
Staram się nie wypowiadać w sprawach, które  mnie przerastają, ale dzisiaj trafiłam na coś, co mówi za mnie.
Znalazłam słowa, których nie potrafiłam wypowiedzieć, które opowiadają moje uczucia, przemyślenia, obawy, które podejrzewam, że i Wam nie są obce. Dlatego dzisiaj napiszę parę słów w sprawie uchodźców, imigrantów, migrantów, Muzułmanów, czy jak ich jeszcze nazwiemy, którzy zalewają Europę.

Od wielu dni patrzę w  telewizor, czytam w Internecie i słucham w radio o tysiącach ludzi, którzy idą na Europę.
I współczucie i chęć pomocy dla ofiar wojen, zwłaszcza dla dzieci, miesza się we mnie ze strachem. Bo trudno mi uwierzyć, że ci wszyscy młodzi chłopcy, mężczyźni dobrze ubrani i dobrze wyglądający uciekają przed wojną. Przecież oni, Muzułmanie, walczą do upadłego, rzucają się obwieszeni ładunkami wybuchowymi na wroga, ale nie uciekają.
Mam ciągle w pamięci słowa, które gdzieś mi wpadły w oczy czy w uszy, o tym, że islamiści przyślą do Europy tysiące swoich wojowników, żeby zrobić tu porządek i zaprowadzić swoje prawo.
Te słowa zostały wypowiedziane i chcę czy nie chcę, mam dzisiaj złe skojarzenia. Mam przecież dwie małe dziewczynki.

To wszystko dzieje się zbyt szybko i tych ludzi jest po prostu zbyt wielu. W jaki sposób możemy im pomóc?
Coś jest nie tak. Tym bardziej, że wiele europejskich państw ma już doświadczenie z przybyszami z Bliskiego Wschodu, którzy stanowią poważny problem, bo nie chcą po prostu pracować. Nie wszyscy rzecz jasna, ale znaczna większość, w Szwajcarii to jest ponad 70%. Nie mówiąc o ich światopoglądzie i niezgodzie na asymilację. To przecież fakt i opowiadanie nam przez naszych oficjeli, że będzie inaczej nic nie znaczy, bo fakty mówią same za siebie, a pomysłów na to, żeby to zmienić brak.
Zamknięcie tych wszystkich ludzi w jakiś gettach to samobójstwo dla nas.
Dobra, to nie ja miałam mówić.

Znalazłam dzisiaj w komentarzu do jednego z artykułów cytat z premier Australii. Nic dodać, nic ująć, mówi wszystko.
Komentarz zamieścił/a pol22 w WP.pl

€ž”Imigranci muszą się zaadaptować lub wyjechać. Jestem zmęczona tym, że nasz naród ma się martwić o to, czy my urażamy ich rodaków lub ich kulturę … Nasza kultura rozwinęła się przez ponad dwa wieki po wielu walkach, próbach i zwycięstwach przez miliony mężczyzn i kobiet, którzy szukali wolności. Mówimy po angielsku, a nie hiszpańsku, libańsku, arabsku, chińsku, japońsku, rosyjsku lub innym językiem. Więc jeśli chcesz być częścią naszego społeczeństwa, naucz się naszego języka ! Większość Australijczyków wierzy w Boga. Nie ma tu mowy o „chrześcijańskiej prawicy” lub jakiejkolwiek presji politycznej, to jest fakt, bo chrześcijańscy mężczyźni i kobiety, z ich zasadami chrześcijańskimi, założyli tę nację. Jest z pewnością właściwe, aby wyświetlać to na murach naszych szkół ! Bóg jest dla Ciebie obrazą ? Proponuję więc się przeprowadzić do innej części świata i tam żyć, ponieważ Bóg jest częścią naszej kultury. Akceptujemy wasze przekonania, nie zadając pytań. Wszystko o co prosimy, to o szanowanie naszych przekonań, aby żyć w pokoju i harmonii z nami. To jest nasz kraj, nasza ziemia i nasz styl życia, i dajemy wam możliwość korzystania z tego wszystkiego. Ale od momentu, kiedy zaczynacie narzekać, jęczeć co do naszej flagi, naszego zaangażowania, naszych przekonań chrześcijańskich, czy naszego stylu życia, gorąco zachęcamy do skorzystania z jeszcze jednej wielkiej australijskiej wolności ” prawa do wyjazdu””.

Tak, to trochę na wyrost, bo u nas Muzułmanów jest niewielu i jakoś się zgubili, radzą sobie zdaje się świetnie, ale czy mogę się nie bać, że kiedy będą w większej liczbie, będzie inaczej niż w Szwajcarii, Austrii, Francji, Australii…?

Aha, dla jasności, bardzo chciałabym, żebyśmy pomogli ludziom, którzy uciekli z Syrii spod bomb, noży szaleńców, którzy stracili wszystko, co mieli i niejednokrotnie najbliższych. To są ludzie, tacy, jak my, ale nie możemy przyjąć wszystkich, którzy chcą wykorzystać tę sytuację przy okazji.
Tamci są ofiarami podwójnie, bo przeżyli piekło tam na miejscu i dalej je przeżywają podczas podróży i teraz w miejscu, o którym myśleli, że będzie ich ziemią obiecaną. Czy oni mają w ogóle szansę, żeby się z tego otrząsnąć?
Tym ludziom na pewno większość z nas gotowa jest pomóc, nawet czasem za cenę jakichś wyrzeczeń, ale nie możemy przecież sami siebie pogrążać.

Wiem też, że ani uchodźcy, ani imigranci wcale nie pałają chęcią pozostania u nas, ale w sumie co z tego, skoro będą w całej Europie, a my jesteśmy przecież częścią Europy?

 

 

 

 

Tutaj także bywam

Related posts

2 Thoughts to “Uchodźcy, nie da się tego tematu uniknąć”

  1. Co tu dużo mówić. Jesteśmy bombardowani ściemą i propagandą. Oczywiście że jesteśmy śmiertelnie zagrożeni przez tych ludzi. Mi osobiście wydaje się, że nasze „elity” są zwyczajnie skorumpowane. Wydaje im się że przeżyją w swoich willach i strzeżonych osiedlach. Co dzieje się z plebsem – nie istotne. Tak samo wyglądał upadek Rzymu. Alaryk też był uchodźcą.

    1. admin

      Źle to wygląda. Czy aż tak, jak piszesz? Niektórzy pewnie powiedzą, że to spiskowa teoria, ale w dzisiejszym świecie, patrząc na wiele spraw i sytuacji, trudno czasami, a nawet często nie pomyśleć tak, jak Ty

Leave a Comment