Wredna gorączka

gorączka

foto: Foundry

Uff, nieciekawie zaczął się ten tydzień. 

Ból głowy, ból brzucha, ból wszystkiego. Mamo! niedobrze mi. Gorączka prawie 40 stopni.
Dziecko, jak zombie.
Szpital przepełniony. Badania, 1 bakteria, 2 kroplówki, nocny powrót do domu, 40°, brak snu.

No nic nie zrobię. Wpisu nie będzie. Czuwam, ale nie potrafię sklecić kilku sensownych zdań.
Jest gorączka, jest dziura w życiorysie.

Strasznie współczuję rodzicom ciężko chorych dzieci. Pobyt w takim miejscu to makabra, pomimo, że nie mogę złego słowa powiedzieć na lekarzy, pielęgniarzy i całą obsługę. Było szybko, miło, z uśmiechem i delikatnie. Mimo to, to trauma i potworny strach dla dziecka. A Ty możesz tylko patrzeć.
Ja wiedziałam, że za kilka godzin wrócę do domu. Myślałam wtedy o rodzicach tych dzieci z siepomaga.pl i tych wszystkich innych. Boże, jak oni muszą się bać.

I najgorsze, że nie wiadomo, co robić. Dbam przecież o nie obie tak samo. Jedna jest silna, a druga ciągle nie.

Tutaj także bywam

Related posts

2 Thoughts to “Wredna gorączka”

  1. Ostatnio mój syn zachorował i miałem to samo – współczuje 🙁

    1. admin

      Dziękuję. Na szczęście już jest dobrze i mam nadzieję, że tak zostanie. Dużo zdrówka dla synka, pozdrawiam.

Leave a Comment