• Życie

    A ja lubię Boże Narodzenie

    No to się trochę zaniedbałam w tym przedświątecznym tygodniu. Wybaczcie, ale po prostu nie nadążam. Mam wrażenie, że albo doba jest coraz mniej rozciągliwa, albo ja coraz słabsza, albo jedno i drugie razem wzięte. Czy może jest jeszcze jakaś inna ewentualność? Nie zapomniałam o blogu, tylko po prostu czasu nie znalazłam na napisanie porządnego posta, bo byle co by się pewnie napisało, tylko po co? Nawet niczego nowego i niezwykle pięknego co posłuchania tym razem nie znalazłam. Gdzieś tam jest i na mnie czeka, ale z jakiegoś powodu nie chciało ujawnić się teraz. No trudno, świat Wam się beze mnie przecież nie zawalił.