nawet wbrew, nawet pomimo…

Zazdroszczę często moim dzieciom. Zazdroszczę, kiedy patrzę na nie, jak bardzo są szczęśliwe, kiedy mogą spędzać czas w towarzystwie dziadków.

Tworzę ten blog od kilkunastu lat. Gdybym miała odpowiedzieć na pytanie o czym on jest, musiałabym napisać, że o wszystkim i o niczym. Bo piszę po prostu o tym, co w danym momencie jest dla mnie najważniejsze.
Nie jest to nic spektakularnego, ale też nie nudzę się w życiu. Zapraszam, jeśli ta archaiczna forma jeszcze Cię interesuje.