• róże w wazonie
    Duch

    Pani Krysia ma marzenie

    Dzisiaj znalazłam na Facebooku filmik.Tam znalazłam – sam przyszedł. Ktoś ze znajomych znajomych udostępnił.Dotarł do mnie, chociaż nie musiał w tym gąszczu lepszych i gorszych, mądrzejszych i głupszych, bardziej lub mniej potrzebnych i oczekiwanych wiadomości. Jestem szczęśliwa, że dotarł i że mogłam go obejrzeć.Bardzo mnie wzruszył. Bardzo, bardzo, bardzo…Udostępniłam go, ale muszę o nim napisać, bo tyle się uczuć we mnie pojawiło, po jego obejrzeniu i tyle myśli w głowie, że muszę, bo inaczej się uduszę.

  • okładka owieści Wybrany
    Książka

    Wybrany. Do czego?

    No czytam ostatnio normalnie, jak szalona 🙂 ale jak się ma taką książkę, jak „Wybrany” Urszuli Sowińskiej, to trudno nie czytać. A zabrałam się za nią z pewnym dystansem, nie spodziewałam się niczego specjalnego. Autorki nie znałam dotąd, a sama książka, jak sądziłam z opisu i z okładki, zahaczała o kryminał, który jednak nie należy do moich ulubionych gatunków. Tzn. czyta się to właściwie zawsze bardzo dobrze, ale coś we mnie zawsze zostaje niefajnego po takiej lekturze. I nie lubię tego. Jak się jednak okazuje, kiedy już książka przeczytana, nie należy oceniać książki po okładce 🙂 i zawsze warto jednak chociaż spróbować, bo kilka pierwszych zdań czy nawet stron niekoniecznie…

  • ważna osoba
    Muzyka

    Dziękuję, Madame Lara

    Rzadko mi się zdarza, może nawet nie zdarzyło się nigdy dotąd, żebym czuła taką silną więź z kimś, kogo wcale nie znam osobiście.  Tylko dlatego, że słucham, jak śpiewa. Tak mi się właśnie zdarzyło, kiedy usłyszałam Larę Fabian i trwa od jakiś 4 tygodni. Wszystko, co tu dzisiaj napiszę, będzie prawdopodobnie egzaltowane, ale nic na to nie poradzę, bo coś takiego to święto i to jest dla mnie niezwykłe. I na dodatek ten stan bardzo mi odpowiada. Jedyne, co mnie smuci to to, że pewnie nigdy nie spotkamy się twarzą w twarz, a chciałabym jej podziękować, bo to dziwne moje z nią spotkanie sprawiło, że się obudziłam, wciąż budzę ze…

  • zapomniane marzenie
    Duch

    Moje zapomniane marzenie

    Wiecie, tym razem chcę Wam opowiedzieć o tym, jak zmienił się mój świat. To się stało 25 marca tego roku. Będzie prywata, ale tym razem, chociaż staram się raczej tego nie robić, zdecydowałam się opowiedzieć tylko o sobie. Bo tym razem wydaje mi się to ważne. Dla mnie. Wam może się to wydać trochę na wyrost, trochę histeryczne, no, ale skoro tu zaglądacie, to może trochę Was zainteresuje. Zdecydowałam się opowiedzieć tylko o sobie, bo inaczej nie zrozumiecie tego, co chcę powiedzieć, kiedy piszę, że mój świat się zmienił. To będzie długi wpis, może dwa, jeszcze nie wiem. Chcę dużo opowiedzieć, w dwóch słowach nie da się tego zrobić. Kto…

  • Archiwum bloga

    Moje wakacje marzeń

    Wakacje. Wreszcie są. W tym roku wyjeżdżamy niedaleko, nad jezioro. Po ubiegłorocznym pobycie w zatłoczonym i niestety trochę brudnym Ustroniu Morskim, wszyscy zapragnęliśmy posiedzieć w lesie, w ciszy, gdzie nie będziemy sobie z nikim deptać po głowach. Wybraliśmy miejsce niedaleko domu, w bardzo spokojnej okolicy, nad pięknym jeziorem. Będziemy się kąpać, pływać rowerami wodnymi, jeździć na wycieczki rowerowe po okolicy, wybierzemy się pewnie gdzieś dalej samochodem, bo miejsc do zwiedzania jest wokół całkiem sporo. Będziemy chodzić po lesie, czytać książki, grać w badmintona. Nie będziemy oglądać telewizji. Będziemy odpoczywać. Taki jest plan. Może uda się go zrealizować.