Moje wakacje marzeń

wakacje nad jeziorem
foto: Alex Wigan

Wakacje. Wreszcie są.
W tym roku wyjeżdżamy niedaleko, nad jezioro. Po ubiegłorocznym pobycie w zatłoczonym i niestety trochę brudnym Ustroniu Morskim, wszyscy zapragnęliśmy posiedzieć w lesie, w ciszy, gdzie nie będziemy sobie z nikim deptać po głowach.
Wybraliśmy miejsce niedaleko domu, w bardzo spokojnej okolicy, nad pięknym jeziorem.
Będziemy się kąpać, pływać rowerami wodnymi, jeździć na wycieczki rowerowe po okolicy, wybierzemy się pewnie gdzieś dalej samochodem, bo miejsc do zwiedzania jest wokół całkiem sporo. Będziemy chodzić po lesie, czytać książki, grać w badmintona. Nie będziemy oglądać telewizji. Będziemy odpoczywać.
Taki jest plan. Może uda się go zrealizować.Tak naprawdę oprócz powodów, o których napisałam wcześniej, decyzja o takich wakacjach została podjęta z jeszcze jednego, istotnego powodu. Z powodu finansów. Tegoroczne wakacje muszą być po prostu tanie.
Gdybym jednak miała 5000 zł na wakacje to …

Dostałam zaproszenie do udziału w konkursie „Moja podróż z Planaxy.com„, w którym zadaniem jest zaplanowanie podróży marzeń za 5 tyś. zł. właśnie z wyszukiwarką planaxy.com.
Najpierw pomyślałam sobie: co ja mam wspólnego z podróżami? Odpowiedź brzmi: nic.
Po chwili zastanowienia postanowiłam jednak wziąć w nim udział. A to z tego powodu, że przypomniało mi się marzenie, które kiedyś miałam. Marzyłam kiedyś mianowicie  o tym, żeby pojechać Garbusem przez Polskę. Dosłownie gdzie mnie oczy poniosą.
Bocznymi drogami, na których ruch jest niewielki, albo nie ma go wcale. Chciałam nocować w małych przydrożnych hotelikach i odwiedzać najciekawsze miejsca po drodze, rozmawiać z ludźmi, wpatrywać się w zachody słońca, kąpać się w jeziorach o wschodzie 🙂 W moim marzeniu zwykle docierałam o wschodzie słońca nad Bałtyk.
No takie marzenie.
I ono mi się teraz właśnie przypomniało.

Pomyślałam, czemu nie? Podróż przez Polskę z całą rodziną. Trzeba to tylko trochę zmodyfikować i lepiej zaplanować. A skoro planaxy.com to porównywarka podróży, mogę spróbować zrobić plan najodpowiedniejszy dla całej naszej czwórki.
Zaczynamy więc.

Moja podróż z planaxy.com

Podróż rozpocznie się w Opolu, w którym mieszkamy. Zapakujemy się do naszego kombiaka, z wiadomych względów Garbus musiał pójść w zapomnienie. I ruszymy do Wrocławia po drodze odwiedzając Brzeg, a w nim Zamek Piastów Śląskich nazywany śląskim Wawelem. Piękne miejsce, pełne legend, a dzieci lubią legendy.

Wrocław nocą
Wrocław kościół św. Wojciecha

Wrocław to wspaniałe miasto, którego w jeden dzień z pewnością nie sposób poznać, dlatego po pierwsze odwiedzimy ZOO. Dzieciaki są przecież najważniejsze.
Zanocujemy w pięknym, pięknie położonym Hotelu Tumskim, a następnego dnia pozwiedzamy miasto. Może Wyspa Słodowa? Będziemy we Wrocławiu w weekend, a właśnie w letnie weekendy na Wyspie organizowanych jest najwięcej atrakcji: gry i zabawy dla dzieci, rejsy statkiem turystycznym.
Jeśli starczy czasu można by odwiedzić Panoramę Racławicką, może Ogród Botaniczny, żeby odpocząć przed dalszą podróżą? Na inne atrakcje Wrocławia czas przyjdzie, kiedy dziewczyny trochę podrosną.

Z Wrocławia droga poprowadzi nas do Leszna, ale po drodze odwiedzimy Park Krajobrazowy Dolina Baryczy. Tu  z samochodu przesiądziemy się na chwilę na rowery i pojedziemy szlakiem kolejki wąskotorowej. Cała trasa 20 km może być jeszcze zbyt dużym wyzwaniem dla dziewczynek, ale może uda się nam zobaczyć pradolinę Baryczy, odrestaurowane stacyjki i starą ciuchcię?
W Lesznie pospacerujemy, zjemy kolację i może, jeśli jeszcze będziemy mieli siły, wybierzemy się do kręgielni.

A potem do Poznania. Ja chciałabym zobaczyć Zamek Cesarski i dzielnicę cesarską. Dzisiaj w zamku mieści się Centrum Kultury, ale myślę, że choć trochę można go pozwiedzać. Uwielbiam stare zamczyska, nawet jeśli tylko wyglądają na stare, bo ten w Poznaniu zbudowany został w początkach XX w.
Dzieciaki nie bardzo lubią takie wycieczki, dlatego chyba dobrym pomysłem będą odwiedziny w „Blubry6d”,w którym będą mogły poznać poznańskie legendy. Myślę, że i dla nas to może być niezła zabawa.Zatrzymamy się w Sunny Hotel Poznań.

Kolejne na szlaku będzie Gniezno i Hotelik City, a jeszcze wcześniej, po drodze Skansen Miniatur w Pobiedziskach.
Gniezno pozwiedzamy, zobaczymy wszystkie obowiązkowe zabytki: Katedrę, Muzeum Początków Państwa Polskiego, Kościół Św. Trójcy, może urządzimy przejażdżkę Gnieźnieńską Koleją Wąskotorową. Zobaczymy ile dziewczyny wytrzymają. Może prostu pójdziemy na basen?
Jadąc dalej na pewno będę chciała, żebyśmy wjechali do Biskupina. Nigdy tam nie byłam, a zawsze chciałam być. Lubię czuć ducha historii, wsłuchiwać się w przeszłość, wypatrywać duchów. Myślę, że dziewczyny też się wczują w tę atmosferę.

Biskupin widok z jeziora
Biskupin widok z jeziora

Kolejny punkt na mapie to Bydgoszcz. W Bydgoszczy elegancki Hotel pod Orłem i wycieczka do JuraParku w Solcu Kujawskim. Myślę, że ten dzień mamy z głowy.
Wieczorem jeszcze tylko dojedziemy do Grudziądza, żeby przenocować w Hotelu Grudziądz City i rano wyruszyć w drogę do Malborka przez Wdecki Park Krajobrazowy. Myślę, że w Parku po prostu trochę odetchniemy. Może zrobimy spacer jednym z kilkunastu szlaków turystycznych? Pooddychamy, nacieszymy oczy widokami, posłuchamy ptaków.

warowny zamek w Malborku
Zamek w Malborku

Bo w Malborku czeka Zamek!
Kiedy byłam tam po raz ostatni, byłam dzieckiem. Wtedy  jeszcze nikt  zanadto nie przejmował się dziećmi, a teraz
zorganizowano tam Trasę Rodzinną szlakiem „Tajemnic Zamku Malbork”. Będzie się działo, już się cieszę.
Myślę, że w Malborku przenocujemy blisko Zamku, np. w Pokojach Gościnnych vis a vis Zamku, bo i widok piękny:-) i tanio i przytulnie.
A z Malborka to już rzut beretem do cudownego Trójmiasta. Zamieszkamy w Sopocie w Hotelu Opera, żeby mieć blisko do morza, do cudownego Gdańska ( po Gdańsku mogę po prostu chodzić i chodzić i nigdy mi się to nie nudzi) i do Gdyni. Co my tu będziemy robić? Będziemy cieszyć się życiem, jeść lody i odpoczywać i podziwiać wszystko, co jest do podziwiania.

Gdańsk
Ulica Mariacka w Gdańsku

A kiedy przyjdzie pora wracać, w drodze powrotnej pojedziemy jeszcze nad Jezioro Garczyn. Pamiętam je z dzieciństwa. Wielkie, piękne, cudownie czyste, podobnie jak otaczająca je zieleń, taka głęboka i soczysta, jakiej nie widziałam nigdzie indziej. Wynajmiemy sobie domek i spędzimy nad jeziorem jeszcze 4 dni i będziemy robić to, co się robi nad jeziorem.
A potem prościutko do domu, bo trzeba się będzie przygotować do nowego roku szkolnego. Teraz mam już przecież w domu dwie uczennice.

No to podliczamy

A teraz dla porządku jeszcze trochę buchalterii, bo trzeba sprawdzić czy mieszczę się z moimi planami w 5 tyś. zł.

Cała podróż zajmie nam 14 dni + 1 dzień na powrót.

Paliwo. Żeby przejechać całą zaplanowaną trasę, będę musiała zatankować bak do pełna ze 2, 3 razy, czyli 3 x 30 l.
Dzisiaj litr E95 kosztuje 4.85 zł, więc koszt paliwa to będzie jakieś 436 zł. Zaokrąglimy do 500 zł. dla bezpieczeństwa. Chociaż w sumie, po głębszym zastanowieniu, biorąc pod uwagę stan naszego samochodu, to może lepszym i rozsądniejszym rozwiązaniem będzie wynajęcie samochodu.
Koszt takiego wynajęcia to jakieś 660 zł. w obie strony + paliwo 500 zł.
Czyli koszt transportu ogółem wyniesie nas 1160 zł. dla bezpieczeństwa zaokrąglę do 1200 zł., bo cena paliwa wciąż ostatnio skacze.

Noclegi
Wrocław – Hotel Tumski –  125 zł.
Poznań – Sunny Hotel Poznań – 86 zł.
Gniezno – Hotelik City – 109 zł.
Bydgoszcz – Hotel pod Orłem – 134 zł.
Grudziądz – Hotel Grudziądz City – 139 zł.
Malbork – Pokoje Gościnne vis a vis Zamku – 98 zł.
Sopot – Central Hostel Sopot – 3 dni, 288 zł.

Jezioro Garczyn – 4 dni,  560 zł.

Razem noclegi + samochód + paliwo                                       2739 zł

Jest! Noclegi i paliwo do samochodu zapłacone, resztę pokrywam z własnej kieszeni i jadę:-). Jak wrócę, opowiem jak było.

Aha, dlaczego podróż przez Polskę, a nie na przykład do Hiszpanii? Bo tak. Bo Polska jest piękna, bo jeszcze jej nie poznałam, bo chcę pokazać ją moim dzieciom, bo lubię tutaj być.

baner planaxy.com

 


Fotografie zamieszczone w tekście:
– „Kościół św Wojciecha” autorstwa Jar.ciurus – Praca własna. Licencja CC BY-SA 3.0 pl na podstawie Wikimedia Commons
„Biskupin widok z jeziora” autor Przemysław Jahr, praca własna, Licencja Domena publiczna na podstawie – Wikimedia Commons
– „Malbork ” autorstwa Jan Jerszyński – Praca własna. Licencja CC BY-SA 2.5 na podstawie Wikimedia Commons
– „Gdańsk” autorstwa Ralf Roletschek – praca własna, Licencja GFDL 1.2 na podstawie Wikimedia Commons –

 

 

Tutaj także bywam

Related posts

12 Thoughts to “Moje wakacje marzeń”

  1. Moim marzeniem także jest wybrać w podróż po Polsce samochodem. U mnie też w głowie jest Volkswagen ale w tym przypadku ogórek :). Pozdrawiam i życzę miłej podróży! 🙂

    1. admin

      No bo w tych VW coś jest, a ogórek to i rodzinkę zabierze:-) Życzę realizacji marzenia i proszę za mnie trzymać kciuki. Pozdrawiam serdecznie

  2. Fajny artykuł, dobrze się czyta 🙂 Pozdrawiam!

    1. admin

      Dziękuję bardzo, świetnie się bawiłam przy jego pisaniu i cieszę się, że jego czytanie sprawia przyjemność. Pozdrawiam

  3. Chociaż do zakończenia konkursu pozostał jeden dzień nadal waham się, czy brać w nim udział bo podobnie jak Wy niewiele mam wspólnego z podróżami. Jednak to wspaniała okazja do tego, by coś zmienić w tym temacie 🙂

    1. admin

      I co? Chyba nie napisałaś nic na konkurs, odwiedziłam Cię oczywiście:-), ale wiesz,co, mimo wszystko spróbuj sama dla siebie, właściwie dla Was zrobić taki plan. Ja podeszłam do tematu, przyznam się, bez entuzjazmu, ale w trakcie pisania zaczęło mi się podobać i powiem, że to naprawdę fajna zabawa po prostu. Po pierwsze wyobraźnia działa i widziałam nas w tych wszystkich miejscach i to już w jakiś sposób pozwala trochę odetchnąć, po drugie okazuje się, że taka wyprawa nie musi być aż tak kosztowna, jak mi się zawsze wydawało. Po trzecie może się autentycznie okazać, że znajdziesz miejsca, o których nie wiedziałaś, albo przypomnisz sobie o czyś, co dawniej znałaś, ale zapomniałaś i chętnie wrócisz. Ja tak właśnie mam z Jeziorem Garczyn, które mnie zachwyciło i autentycznie zamierzam się tam wybrać z rodzinką, jeśli nie w te wakacje , to w następne na pewno. Spróbuj

  4. wspaniałe miejsca, ale szczerze się przyznam ani w Poznaniu ani nad jeziorem garczyn nigdy nie byłam 🙂

    1. admin

      Ja w Poznaniu też jeszcze nie byłam, o tym Zamku Cesarskim opowiadała mi kiedyś koleżanka,zrobiła kilka świetnych zdjęć, i tak mi się to spodobało ,że chciałabym osobiście zobaczyć. A Garczyn pamiętam jako miejsce niemal magiczne, tak cudownie zielone i pełne ciszy. Być może przez lata zmieniło się jakoś, jak wszystko, ale mam nadzieję, że jego urok pozostał niezmieniony. Jeśli lubisz takie miejsca, to jak najbardziej polecam.

  5. Taka podróż to fajna sprawa. Nie ważne czy Polska czy Hiszpania, aczkolwiek jednak wolałabym Hiszpanię. Jestem zafascynowana innymi kulturami, chciałabym poznać nowe zachowania, tradycje.

    1. admin

      W takim razie życzę spełnienia marzenia o podróży przez Hiszpanię.

  6. Cudze chwalimy, swego nie znamy:-)
    My spędziliśmy tydzien w Pobierowie w ostatnim tygodniu roku szkolnego, przed sezonem jest tam nieco taniej i spokojniej:-)
    Jednak nad morzem polskim niestety, tanio nie jest, bo krotki sezon i najemcy muszą, jak to sie ladnie określa, wyjsc na swoje.

    1. admin

      Pobierowo to miejsce, które zawsze z rozrzewnieniem wspomina moja mama. Tam w dzieciństwie spędzała wakacje. Ciekawe czy takie, jakie wtedy było, dzisiaj nam by się spodobało? Ja jeszcze nie byłam, chociaż kocham nasze morze. Na razie nierealny jest dla mnie wyjazd poza sezonem, a ten czas lubię najbardziej. Zanim urodziły się nasze Królewny wyjeżdżaliśmy zwykle we wrześniu, uwielbiam wrześniowe słońce, takie już mocno zamglone i nie palące, no i względny spokój.
      Wiesz Jolu, gdybyśmy były najemcami, też pewnie chciałybyśmy wyjść na swoje:-), ale faktycznie mogłoby być chociaż trochę taniej.

Leave a Comment