-
Kosmetyk naturalny? A który to?
Dawno już nie było u mnie nic w temacie, który mnie ostatnio mocno interesuje czyli o kosmetykach.Ostatnio mało w ogóle o czymkolwiek piszę. Jakoś tak się składa, że trzeba więcej zrobić w codziennym życiu poza Internetem, blogiem i całym wirtualnym światem.A że wymaga to sporo energii i zaangażowania, to na inne sprawy trochę ich już brak. Kosmetyki Organic Life mają się jednak doskonale, działają doskonale i pozostaję im wierna.W życiu chyba nie miałam tylu kosmetyków.
-
Fitoregulator bez którego trudno się obejść
Parafrazując pewną mocno ostatnio wyświetlaną reklamę:– mamo swędzi– jestem na to przygotowanaNa ukąszenia Fitoregulator Copaiba 🙂 🙂 🙂
-
Znasz już przestęp biały?
Czy znasz przestęp biały? Jego dobroczynne właściwości? Jeśli tak, jak ja niedawno, nie masz o jego istnieniu pojęcia, zapraszam do lektury.
-
Przesuszona skóra? Z serią Aqua Virtuale to już nie jest problem
Kto choć raz w życiu nie miał kłopotów z przesuszoną skórą? Z zaczerwienieniami, swędzeniem, bolesnością?Jest ktoś taki? Myślę, że nie.Dlaczego tak myślę?Dopóki nie poznałam serii Aqua Virtuale to był też i mój problem.
-
Czy masz już swoje sprawdzone kosmetyki?
Być może trochę się zastanawiacie dlaczego od jakiegoś czasu ciągle coś piszę na temat kosmetyków, chociaż do tej pory nie wyglądałam na blogerkę kosmetyczną.Opowiadałam nawet, że kosmetyki to temat, który mnie nie dotyczy.I to była prawda. Właściwie nie używałam kosmetyków.
-
Parabeny. Zwracaj na nie uwagę czytając etykiety
Po krótkiej wycieczce do Berlina, wracam do kosmetyków. Lista nieprzyjaznych składników w nich zawartych, którą zrobiłam ostatnio, nie jest pełna.











