• cz lowiek, który Cię pociągnie w górę
    Życie

    Przed świętami

    Wielki Post już się kończy, święta za progiem. Przed Bożym narodzeniem narobiłam rabanu, a teraz siedzę cicho, jak mysz pod miotłą. Bo potrzebuję ciszy, coraz bardziej potrzebuję ciszy. To nie znaczy, że się nie przygotowuję. Bardzo dużo się modlę. Chyba jeszcze nigdy w życiu nie modliłam się tak dużo, jak teraz. Nawet wtedy, kiedy bardzo, bardzo chciałam się dostać do szkoły teatralnej, nawet wtedy, kiedy zostawił mnie chłopak i myślałam, że umrę, nawet wtedy, kiedy rodziła się moja Ania. Teraz modlę się właściwie bez przerwy i zupełnie inaczej, chociaż wcale nie spędzam całych dni na klęczkach, żeby nie było .

  • Mama wychowuje,  Życie

    A może by tak trochę ciszy

    W ostatnim tygodniu, jako, że wakacje za pasem i w szkole zaczyna się luz blues, wychowawczyni mojej córki zaproponowała wyjście z klasą do ZOO. Warunek był tylko taki, że będzie potrzebna pomoc rodziców. Zgłosiłam się ja i kilka innych mam. Pogoda dopisała, dobre humory też. Wszystko w zasadzie było w porządku, pomimo początkowych obaw, bo klasa mojego dziecka cieszy się złą sławą. Dzieci były grzeczne. Obyło się bez kłótni, bez bijatyk i płaczu. Mimo to nie było łatwo, choć było nas w sumie 7 dorosłych osób na dwadzieścia kilkoro dzieci. No to, o co chodzi? Jak się tak dobrze zastanowić, to w zasadzie niewiele widzieliśmy. Przede wszystkim staraliśmy utrzymać grupę…