nawet wbrew, nawet pomimo…

14 grudzień, czwartek Usiadłam i zastanawiam się co tu dzisiaj napisać. Bo może ja się do tego Adwentu źle zabrałam?…

11 grudzień, poniedziałek Nie wiem, jaka dzisiaj pogoda, nie zauważyłam, za to jakiś bardzo miły pan chciał mnie dzisiaj rozjechać…

Dwa w jednym, bo sobota to był dzień ogarniania domostwa. Ciągle nie mam na to czasu. Nie muszę zamiatać nogą…

7 grudzień, czwartek Dzisiaj inaczej, prawie świeci słońce, nie wieje mocny wiatr. Na świecie całkiem ładnie. A u mnie porażka.…

Dzień drugi 6 grudzień, środa na świecie pochmurno, dla odmiany pada drobny deszcz. Udało się. Nie dałam się wyprowadzić z…
W tym roku postanowień noworocznych też nie będzie. Też, bo pod koniec ubiegłego roku ich nie zrobiłam. Dlaczego? Bo i…
Po serii katastrof, niekończących się kłótni i nieporozumień zaświeciło nad naszym domem słonko. Zaczęłam, a właściwie zaczęłyśmy wprowadzać w życie…

Tworzę ten blog od kilkunastu lat. Gdybym miała odpowiedzieć na pytanie o czym on jest, musiałabym napisać, że o wszystkim i o niczym. Bo piszę po prostu o tym, co w danym momencie jest dla mnie najważniejsze.
Nie jest to nic spektakularnego, ale też nie nudzę się w życiu. Zapraszam, jeśli ta archaiczna forma jeszcze Cię interesuje.