nawet wbrew, nawet pomimo…

Dzisiaj taka króciutka historia ku pokrzepieniu serc. Jako przeciwwaga dla tych wszystkich tragicznych wiadomości, które docierają do nas zewsząd każdego…

No i nasza rodzina na dniach się powiększy. Adoptujemy psa. Małego kundelka , ślicznego brzydala.

Tworzę ten blog od kilkunastu lat. Gdybym miała odpowiedzieć na pytanie o czym on jest, musiałabym napisać, że o wszystkim i o niczym. Bo piszę po prostu o tym, co w danym momencie jest dla mnie najważniejsze.
Nie jest to nic spektakularnego, ale też nie nudzę się w życiu. Zapraszam, jeśli ta archaiczna forma jeszcze Cię interesuje.