• bunt nastolatki
    Mama wychowuje

    Kim jestem dla moich dzieci

    Dzień dobry. Tłumaczyć się czy nie z tej długiej nieobecności? Komu to potrzebne, prawda? Mnie na pewno nie. Zmęczona już jestem trochę faktem, że ile razy coś sobie zaplanuję, tyle razy moje plany rozwiewają się, jak dym, że się tak poetycko wyrażę. Miałam rozwijać skrzydła, zrobiłam sobie plan wpisów, czytałam, przygotowywałam sobie trochę materiałów. Miałam więcej czytać, miałam więcej ćwiczyć, miałam dłużej spać. Bla, bla, bla… I co? I pstro!

  • Jaki piękny jest świat, nawet pomimo tego, że jest się nastolatką
    Mama wychowuje

    Już za chwilę wracam

    Dzisiaj chciałam Wam opowiedzieć o tym, dlaczego tak długo ostatnio nie piszę, ale nie opowiem. Kiedyś jakaś blogerka zapytana o to dlaczego nie pisze swoich nastoletnich dzieciach, a przecież prowadzi blog parentingowy, a nastolatki to poważny temat, o którym wielu rodziców chętnie by poczytało, czegoś się dowiedziało, odpowiedziała, że o nastolatkach nie da się pisać. Już chyba kiedyś to przytaczałam zresztą, ale niech zostanie. To jest powód, dla którego nie piszę i dla którego Wam nie opowiem, dlaczego nie piszę. Moje nastolatki. Żeby opowiedzieć, musiałabym opowiedzieć o szczegółach, a jak tu opowiadać o szczegółach, kiedy wiem, że mnie tu odwiedzają koleżanki i koledzy moich nastoletnich Księżniczek? No nie da się.…