• literatura kobieca
    Książka

    Lubię czytać i już

    Wiecie, nie byłam nigdy fanką literatury kobiecej. Źle mi się zawsze kojarzyła. I sumie nie do końca wiem dlaczego, bo jak dotąd przeczytałam może trzy książki tego nurtu, których tytułów, ani autorek niestety nie pamiętam. Mówiąc bardzo delikatnie, nie zachwyciły mnie one, stąd brak zainteresowania innymi. Nie podobały mi się styl, język, postaci, jakaś taka sztucznie kreowana, lukrowa, cukierkowa rzeczywistość, jak na zamówienie. Do tego wśród grona ludzi, z którymi się zwykle spotykam taka literatura ma niezbyt pozytywne konotacje. Że to takie książki niewiele warte, że mało ambitne. Jednym słowem literatura dla gospodyń, kur domowych, nastolatek, żeby nie wymieniać dalej. Dlatego dałam sobie z nimi spokój uznając, że to po…