Nie dla postanowień noworocznych

Nowy Rok
foto: geralt

W tym roku postanowień noworocznych też nie będzie.
Też, bo pod koniec ubiegłego roku ich nie zrobiłam.
Dlaczego? Bo i tak nigdy nic z nich nie wychodzi.
Bez względu na to czy je zapiszę czy też nie.

Nie wiem czy to tylko ja tak mam czy tak już jest. To właściwie nie ma znaczenia.
Postanowiłam nie przysparzać sobie dodatkowego stresu i wyrzutów sumienia z powodu tego, że czegoś nie zrealizowałam.
I już.

Nie znaczy to wcale, że niczego nie planuję i niczego nie chcę zmienić.
Broń Boże, pewnie, że chcę, tylko wymyśliłam sobie, że nie robię szczegółowego planu.
Wiem czego chcę i co chcę osiągnąć w przyszłym roku.
To jest zapisane. Nie zapisuję jednak dokładnego terminu realizacji, jak polecają czy sugerują spece od rozwoju, planowania, technik takich czy innych.
Bo u mnie to nie działa. Próbowałam.

Wiem czego chcę. Mam ogólny plan, wizję, cel, słońce za horyzontem. Jak zwał, tak zwał. Dostałam fajny kalendarz i od 1 stycznia każdego dnia robię sobie mały plan na dzień następny, czasem na dwa dni.
Uwzględniam wszystkie obowiązki, wszystkie konieczne sprawy i wiem, co mogę, a czego nie dam rady zrobić.
Od jakiegoś czasu to działa u mnie najlepiej.

Długo nad tym myślałam zanim wymyśliłam:-)
A tak naprawdę próbowałam się ciągle zastosować do dobrych rad ekspertów i wciąż byłam sfrustrowana, że sobie nie radzę.
W mojej sytuacji osoby nieustająco cierpiącej na brak czasu, metody proponowane przez ekspertów nie mogły zadziałać.
W gruncie rzeczy trzeba im jednak oddać honor. Bo to, co sobie „wymyśliłam” to ich inspiracja. To po prostu coś, co nazywa się metoda małych kroczków.
Codziennie stawiam jeden krok. Jeden, mały , ale go stawiam.
I w ten sposób, mimo wszystko, posuwam się do przodu. I to jest optymistyczne.

lampka szampana
foto: OpenClips

Życzę wszystkim realizacji, choćby w części, postawionych na nowy rok planów.
Wiele szczęścia, miłości, bliskości.
Tylko zdrowia i tylko dobrych i mądrych ludzi na wszystkich ścieżkach życia.

Do Siego Roku !!!

Tutaj także bywam

Related posts

2 Thoughts to “Nie dla postanowień noworocznych”

  1. Kozix

    Ale o co tu chodzi?

    1. admin

      Hmm…chyba wszystko, co chciałam napisać, napisałam, nic do dodania nie mam.

Leave a Comment