Tu i teraz – mama zawsze ma wybór

mama i córka
foto: hotblack

Znacie to pewnie.
Permanentny brak czasu na książkę, na kino, w nocy brak miejsca we własnym łóżku, bo maleństwo właśnie się czegoś przestraszyło, albo poczuło potrzebę przytulenia się do mamy i taty. Nadmiar obowiązków i ciągłe zmęczenie.
Konieczność skoordynowania miliona spraw i pogodzenia mnóstwa terminów.
I czasem ta myśl: jak ja mam tego wszystkiego dosyć.

A tu trzeba się uśmiechnąć, a tu trzeba pocieszyć, a tu trzeba rozstrzygnąć spór.
A tu trzeba nadludzkim wysiłkiem zachować cierpliwość, a jako, że to wysiłek nadludzki to raz się, uda, a raz nie i potem wyrzuty sumienia aż do nieba.

A tu trzeba w nocy pilnować, żeby gorączka nie podskoczyła, a spać się chce, że człowiek nosem się podpiera. A tu po raz szesnasty trzeba czekać w kolejce do ortopedy na oddziale ratunkowym, bo kochane maleństwo znowu jakoś tak skoczyło, że rączka chyba skręcona, ale to było niechcący.

Dwudziesty raz oglądamy Mashę, bo taka fajna, dwudziesty piąty czytamy Mikołajka, bo świetny.
Kiełbaski nie chcę, a z jajka to tylko żółtko, zupa brokułowa jest błeee.
Tego swetra nie ubiorę, bo nie.

Mamo, wiesz co?
?
Kocham Cię.
Ja Ciebie też bardzo kocham.

To wszystko to będzie kiedyś, już całkiem niedługo, tylko wspomnieniem, więc nie marudźmy, tylko cieszmy się każdą chwilką.

Tutaj także bywam

Related posts

Leave a Comment