Anioły są wśród nas

anioły są wśród nas
foto: epicantus

Jedni w nie wierzą i odczuwają ich obecność, inni tylko się pod nosem uśmiechają.
Jak tu jednak nie wierzyć w anioły?
Nie w takie białe, ze skrzydłami z piór, w powłóczystych szatach, z białymi lokami…

Czy na świecie istnieją anioły?

Jak jednak nazwać kogoś,  kogo nikt nie zna, kogo nikt nie widział, a kto  od dziesięciu już prawie lat co roku wpłaca pół miliona euro na konto miasta, żeby pomóc w ratowaniu jego zabytków?
Bez tych pieniędzy przygraniczne Goerlitz zniszczone, a bardziej zaniedbane w czasach „wspaniałej” ery socjalizmu z pewnością popadłoby po prostu w ruinę.

To bardzo tajemnicza sprawa.
Kto ma aż tyle pieniędzy, żeby je ot tak po prostu oddać?
Jakie są jego motywy?
Kocha Goerlitz, kocha architekturę, kocha kogoś w Goerlitz, ma wyrzuty sumienia, a jeśli tak, to z jakiego powodu?
Jak długo będzie wspierał miasto?

Czy na świecie istnieją anioły?

Jak nazwać tych, którzy jakoś tak przypadkiem stają na drodze ludzi znajdujących się nad przepaścią?
Wyciągają rękę i wbrew wszystkiemu i wszystkim pomagają, choć wydawać się może, że nie ma już ratunku.
Pojawiają się, żeby pomóc odkryć talent, którego nikt wcześniej się nie spodziewał, po prostu trzymają za rękę w najgorszych momentach życia, albo pozwalają staruszce skorzystać z własnych pleców w zatrzaśniętej windzie.

Nie słychać szumu skrzydeł, nikomu na głowę nie sypie się pierze, na niebie nie pojawia się cień i nikt dzisiaj nikogo nie nazywa aniołem.
A jednak ja twierdzę, że anioły istnieją, żyją sobie obok nas i ujawniają się dopiero wtedy, kiedy to konieczne.

Ta myśl daje mi poczucie spokoju i nadziei, że moje dzieci są na tym świecie bezpieczne, pomimo wszystko.

Skąd są i dlaczego są, to ma dla mnie głębszy wymiar, ale o tych sprawach piszę na swoim drugim blogu, a tu chciałam tylko podzielić się pozytywnym uczuciem harmonii i bezpieczeństwa


Sekret Odchudzania z Pasją

Tutaj także bywam

Related posts

Leave a Comment