Chwila spokoju

Święta to taki moment, kiedy u mnie wszystko się zatrzymuje. Tylko myślenie przyspiesza.
Bo czasu nagle tyle, że co z nim robić 🙂
Od zawsze tak mam, od kiedy zaczęłam myśleć.

Na razie tego wszystkiego, co mi się po głowie plącze, nie uporządkowałam i nie wiadomo czy uporządkuję, ale sobie trochę zapamiętam.
Na razie bardzo się cieszę z widoku młodszej Królewny, która siedzi i czyta.
Zostawiła komputer i telefon, zrobiła sobie herbatkę i czyta :-):-):-)

Dostała w prezencie „Mikołajka”, kilka serii w jednym tomie i bardzo jest z tego powodu szczęśliwa.
Starsza Królewna ćwiczy nagle kaligrafię jakimiś tajemniczymi flamastrami, robi sobie jakieś szablony, tworzy plany, coś rysuje.
I nawet mój mąż zaczął nagle mówić.
Jedzenia tyle, że nie trzeba gotować i tylko słońca trochę by się przydało.

Aż strach pomyśleć, że już we wtorek znowu zacznie się gonitwa. I chociaż bardzo chcę i bardzo się staram, to za nic nie potrafię tego wszystkiego ogarnąć.

Chociaż, zobaczymy, może po tych świętach będzie odrobinę lepiej? W końcu po coś się myśli. Po coś się z Panem Bogiem rozmawia, po coś ten czas zatrzymania się w życiu pojawia.
Mam taką nadzieję.

No to co?
Pora na kolejne pomysły, plany, postanowienia. Robicie?
Ja chyba nie. Zostanę przy tym, co sobie postanowiłam i zaplanowałam przed rokiem. Jest jeszcze co robić.
Do zobaczenia więc już w nowym roku.
Życzę Wam wytrwałości w zmaganiach z rzeczywistością. Życzliwości, miłości, radości, uśmiechu.
I tańczcie trochę. To bardzo pomaga i dodaje energii 🙂

Nowy Rok

Tutaj także bywam

Related posts

Leave a Comment