Gimnastyka mózgu, a cóż to za cudo?

gimnastyka mózgu
foto: Alvimann

Dlaczego nasze dzieci ciągle się ruszają?
Odpowiedź jest prosta: bo tego potrzebują. I to nie tylko dlatego, żeby się wyszaleć, spalić nadmiar energii, choć to też.
Ruszają się, bo tego potrzebuje ich mózg do prawidłowego i efektywnego działania.Być może już się spotkaliście z pojęciem gimnastyki mózgu, albo kinezjologii edukacyjnej i nazwiskiem Paul Dennison.
Paul Dennison jest doktorem nauk z  dziedziny edukacji i to on właśnie opracował nowatorską w latach 90-tych metodę, która wykorzystuje ćwiczenia ruchowe do poprawienia czy usprawnienia procesu nauki.
Cała filozofia polega na tym, żeby dzięki ćwiczeniom fizycznym zintegrować obie półkule mózgowe, ponieważ każda z nich odpowiada z inne funkcje.

W wielkim skrócie, lewa półkula odpowiada za analizę szczegółów, dzięki jej prawidłowemu działaniu potrafimy wyciągać wnioski i mówić. Prawa jest od wyrażania emocji i zapamiętywania.
U dzieci, które rozwijają się prawidłowo integracja obu półkul mózgowych przebiega naturalnie. Potrafią się skoncentrować, są zorganizowane, wykorzystują i rozwijają swoje talenty.

Mnóstwo jest jednak dzieci, które są nadpobudliwe, mają ogromne kłopoty z koncentracją, nie potrafią zapamiętać naj
prostszego tekstu, nie potrafią opowiedzieć o czym czytają, są agresywne i wciąż podenerwowane. Można by mnożyć. Powodów takiego stanu rzeczy też pewnie można by wymienić całe mnóstwo.

Pocieszające jest to, że to wszystko można naprawić, także dysleksję i dysgrafię, wykorzystując do tego właśnie proste ćwiczenia mające na celu zintegrowanie obu półkul mózgowych.
Potrzebna jest jedynie chęć, cierpliwość i systematyczność, ale ponieważ dzieci i tak uwielbiają się ruszać, nie powinno być z tym problemów.

Jakie ćwiczenia wykonywać? Wszystkie, które polegają na przekraczaniu linii ciała, na ruchach naprzemiennych.
Na przykład Trojak czyli znane wszystkim „Zasiali Górale”, gdzie na przemian  i na skos unosi się obie nogi. To może być dotykanie lewą ręką prawego ucha i odwrotnie, to mogą być różne skręty, skłony z dotykaniem na przemian stóp.
Świetnym ćwiczeniem na koncentrację jest wykonywanie ósemek. Należy wyciągnąć przed siebie rękę z uniesionym kciukiem i tym kciukiem wykonywać ósemki w poziome, wodząc za nim samymi tylko oczami. Oczywiście ósemki wykonuje się raz jedną, raz druga ręką.

Kiedy do polskich szkół wprowadzano reformę polegającą na obowiązkowym posyłaniu do szkół sześciolatków, gdzieniegdzie słychać było słabe głosy upominające się właśnie o prawo tych dzieci do ruchu.
Jednym z argumentów tych, którzy za tę reformę odpowiadają było twierdzenie, że nauka w szkole odbywa się w pierwszych klasach poprzez zabawę i dzieci mają czas  na ruch.
Nie wiem, jak jest w szkołach w całej Polsce, choć raczej nie mam złudzeń, ale z doświadczenia i z obserwacji wiem, że bardzo różnie jest z tym ruchem. Bo na przykład materiału do opanowania jest tak dużo, a dzieci w klasie bardzo różne pod względem rozwoju, że wykorzystuje się lekcje wuefu, albo przerwy. Dlatego zresztą później dzieciaki zachowują się jak dzikusy.
Koło się zamyka.

Dlatego, skoro jest jak jest, może warto spróbować i poćwiczyć i dzięki temu dać dziecku szansę?
To mogą być ćwiczenia w domu z mamą, albo tatem, ale można by też poświęcić pięć minut w klasie przed lekcją. Dzieci na pewno uspokoiłyby się przynajmniej na chwilę, a to już duży plus.

Nie mogę wypowiadać się z całą pewnością na temat efektów, bo nie jestem specjalistką w tym temacie  i nie mam też wielkiego doświadczenia.
Z całą pewnością jednak ósemki służą koncentracji. Starsza córka wykonuje ich kilka przed ćwiczeniami na skrzypcach  i muszę powiedzieć, że są efekty.

Macie jakieś doświadczenia w tym temacie? Może zechcecie się nimi podzielić? Zapraszam.

Tutaj także bywam

Related posts

2 Thoughts to “Gimnastyka mózgu, a cóż to za cudo?”

  1. Muszę koniecznie spróbować z moim synem. Pójdzie teraz do pierwszej klasy i ćwiczenia na koncentrację na pewno mu się przydadzą.

    1. admin

      Próbuj, na pewno warto. Czasami jest przy tym sporo śmiechu, do tego to kolejne kilka minut z dzieckiem. Ja przy okazji ćwiczeń czasami dowiaduję się całkiem ciekawych rzeczy:-)A przy tym taka gimnastyka na pewno dziecku nie zaszkodzi, nawet gdyby nie miała pomóc. Mam jednak wrażenie, że pomaga. Pewniej będę mogła powiedzieć coś dopiero za jakiś czas, bo na razie krótko ćwiczymy.

Leave a Comment