Czasem wystarczy kilka zdań

książka
foto: imelenchon

Znacie to? Czasami bywa tak, że wiecie, że coś się dzieje, coś jest nie tak, coś Was dotyka, ale nie potraficie  tego wyrazić. Nie znajdujecie odpowiednich słów i nagle, nieoczekiwanie te słowa same Was znajdują.
Mnie się to zdarzyło ostatnio.
Czytałam książkę (sama się sobie dziwię, że tak mi to dobrze ostatnio idzie). I nagle: klik. Przeczytałam, zamarłam i teraz mam wrażenie, że już wiem.
Dziwne, muszę się nad tym zastanowić.
Bo to mi nagle jakoś ustawia wszystko na właściwych miejscach, porządkuje świat, a co za tym idzie, pomimo tego, co codziennie dzieje się na świecie i wokół mnie i moich bliskich, sprawia, że zaczynam rozumieć, co mam robić. Co tak naprawdę jest nie tak.

Ja wiem, że pewnie używam za dużych słów, ale co robić. Byłam, jestem i w sumie mam nadzieję, że będę emocjonalna. Zdarza mi się dość często, że używam słów na wyrost, ale mam wrażenie, że to sprawia, że inni w ogóle mnie słuchają.
Nie macie wrażenia, że wokół nas jest taki szum, że nie słuchamy siebie naprawdę? Coś tam słyszymy, ale nie słuchamy.

Dobra, to wreszcie do konkretów. Oto, co mnie tak poruszyło:
„Czy słowo grzech jest jeszcze w słowniku?…To, co niegdyś nazywano moralnym brakiem odpowiedzialności, teraz uważa się za wolność do wyboru własnej drogi. To, co niegdyś uważano za wulgarne i obsceniczne, teraz jest tolerowane…Dyscyplinę postrzega się jako represję, moralny upadek, jako kreatywny sposób wyrażania siebie, morderstwo jako sprawę wyboru, cudzołóstwo jako seks między dorosłymi, którzy się zgodzili co do tego…”
Ten cytat pochodzi z książki „Szofar zabrzmiał” Francine Rivers. Bardzo rzadko czytałam dotąd takie rzeczy i pewnie dzisiaj nie będę ich pochłaniać jedna za drugą, ale czasem warto.
Może ja bym to powiedziała inaczej, może kogoś to dotyka, ale ile zła tak naprawdę w tym naszym świecie wynika właśnie z takiej połowiczności, z chodzenia na kompromisy tam, gdzie ich nie powinno być. Z powodu tego, że nie mówi się wprost, bo można głupio wypaść, albo kogoś urazić.
Czy ja przesadzam?

 

Tutaj także bywam

Related posts

Leave a Comment