nawet wbrew, nawet pomimo…

W ubiegłą sobotę mieliśmy święto. Było cudownie, radośnie, świetliście (nie żartuję), a wszystko za sprawą naszej starszej córki. Za sprawą…

Ja nie jestem ministrem, dlatego wolno mi powiedzieć to, co chcę. „Czarny marsz” to według mnie sprawa niepoważna. Nie uważam,…

Dzisiaj będzie trochę na luzie, bo jeszcze nie doszłam do siebie po szaleństwie poprzedniego tygodnia. Zorganizowanie, połączenie, posklejanie zajęć w…

Dzisiaj wpisu być nie miało, ale będzie. Bardzo krótki, bo nie mam powodu się rozwodzić, fakty mówią same za siebie.…

Jakiś czas temu opublikowałam filmik o tym, jak mogłoby wyglądać życie dwojga ludzi, gdyby nie patrzyli w telefony, a zamiast…

Tworzę ten blog od kilkunastu lat. Gdybym miała odpowiedzieć na pytanie o czym on jest, musiałabym napisać, że o wszystkim i o niczym. Bo piszę po prostu o tym, co w danym momencie jest dla mnie najważniejsze.
Nie jest to nic spektakularnego, ale też nie nudzę się w życiu. Zapraszam, jeśli ta archaiczna forma jeszcze Cię interesuje.