Odkryłam dla siebie świetnego autora

Jo Nesbø No i jakoś tak się ułożyło, że piątek zrobił się dniem recenzji.
Tym razem będzie o książce, za którą zabrałam się bez przekonania, bo to nie moja bajka, tak myślałam.  O książce, którą przeczytałam jednym tchem i która bardzo mi się spodobała. „Krew na śniegu” Jo Nesbø

Do tej pory unikałam takiej tematyki. Mam dość krwi i rzezi na co dzień w wiadomościach, w filmach, ale naczytałam się i nasłuchałam tyle pozytywnych opinii na temat autora, że pomyślałam, że coś w tym musi być.
I jest. Myślałam, słyszałam, że Nesbø pisze kryminały. „Krew na śniegu” nie jest jednak takim kryminałem, jakiego się spodziewałam. Dla mnie to bardziej krótka powieść psychologiczna.
Nie mam wielkiej wiedzy  na temat kryminału, dlatego znawców tematu z góry przepraszam za swoją ignorancję.
Są trzy morderstwa, ale są, poza ostatnim, jakby tłem, a nie sednem historii. Ostatnia scena jest przejmująca i wzruszająca, choć jednocześnie, że zacytuję:
Wielki finał jest krwawy, szalony i pełen czarnego humoru – to scena, za którą bracia Coen daliby się pokroić.-Vart Land
Jest krew, ale odmalowana, jak na obrazie, poetycko. Dziwne uczucie, wiesz, że chodzi o śmierć, a jednak patrzysz zafascynowany, jak na piękny obraz. Bo patrzysz oczami bohatera, płatnego mordercy, który jest…wrażliwym romantykiem.
Nie wiem czy w rzeczywistości jest to możliwe i wolałabym się nie przekonywać, ale w tej książce tak jest. I jest to wiarygodne, co dziwne.

„Krew na śniegu” czyta się jednym tchem.  Jest napisana prostym, trafiającym w sedno językiem.
W polskim wydaniu to z pewnością duża zasługa pani Iwony Zimnickiej, która przetłumaczyła książkę.
Ja czytałam ją z pewnym wewnętrznym rozdarciem. Z jednej strony byłam zafascynowana, z drugiej nie chciałam się na to wszystko o czym czytałam, zgodzić.
Myślę, że to wielki sukces autora, umiejętność wywołania tak skrajnych emocji i zatrzymania czytelnika mimo wszystko.
Jednym słowem polecam „Krew na śniegu” Jo Nesbø, a sama z pewnością skusze już teraz na jego kolejne powieści.

 

Tutaj także bywam

Related posts

2 Thoughts to “Odkryłam dla siebie świetnego autora”

  1. Też uwielbiam tego autora. Bardzo polecam jego inne książki.

    1. admin

      Dzięki, na pewno jeszcze poczytam. A może podpowiesz w jakiej kolejności warto się do tego zabrać?

Leave a Comment