nawet wbrew, nawet pomimo…

Moja siostra dostała od koleżanki w pracy prezent. Słoiczek pełen cukierków. Pomyślicie: phi, co to za prezent, ja bym takiego…

Powoli dobiegamy do końca. Do celu. Do wigilijnej nocy. Nie było czasu na pisanie, bo przyziemne, ale i przyjemne sprawy…

Jakoś ostatnio coraz częściej mam wrażenie, jakbyśmy z moimi córkami mówiły zupełnie innymi językami. Rozmawiamy o czymś, a na koniec…

14 grudzień, czwartek Usiadłam i zastanawiam się co tu dzisiaj napisać. Bo może ja się do tego Adwentu źle zabrałam?…

12 grudzień, środa Ależ dzisiaj było pięknie. Zimno, ale pięknie. Wystarczy odrobina słońca, a wszystko wydaje się inne. Wystarczy iskierka,…
12 grudzień, wtorek Znowu pochmurno 🙁 brr. Wiem już jakie jest moje kolejne „zadanie” – walka z ogarniającym mnie znowu…

11 grudzień, poniedziałek Nie wiem, jaka dzisiaj pogoda, nie zauważyłam, za to jakiś bardzo miły pan chciał mnie dzisiaj rozjechać…

Dwa w jednym, bo sobota to był dzień ogarniania domostwa. Ciągle nie mam na to czasu. Nie muszę zamiatać nogą…

Tworzę ten blog od kilkunastu lat. Gdybym miała odpowiedzieć na pytanie o czym on jest, musiałabym napisać, że o wszystkim i o niczym. Bo piszę po prostu o tym, co w danym momencie jest dla mnie najważniejsze.
Nie jest to nic spektakularnego, ale też nie nudzę się w życiu. Zapraszam, jeśli ta archaiczna forma jeszcze Cię interesuje.